Wypadki z udziałem zwierząt nie należą dziś do rzadkości. Podpowiadamy, jak zachować się w takiej sytuacji i kogo powiadomić o zaistniałym zdarzeniu.

Wypadki z udziałem dzikiej zwierzyny, porzucenia, bicie czy pozostawianie pupili w nagrzanych autach są przykrą codziennością. Wielu ludzi uważa, że pies jest tylko psem, a potrącony zając nie jest problemem, “bo przecież jest ich dużo”. Okazuje się, że są w dużym błędzie. Zajęcy jest jak na lekarstwo i podobnie rysuje się sytuacja pozostałych dziko żyjących zwierząt, z których każde odgrywa istotną rolę w ekosystemie.

Ostrożności nigdy za wiele

Nieodpowiedzialny kierowca stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu, także zwierząt. Dlatego zawsze powinniśmy jeździć ostrożnie, a w miejscach zalesionych czy na polnych drogach zdecydowanie zwalniać. Auto rozpędzone do 100 km na godzinę nie ma szans skutecznie zahamować przed wybiegającą zwierzyną, ale jadący z prędkością 50 km/h z powodzeniem przepuści całe stado.

Porzucone zwierzęta

Zwierzęta domowe także często padają ofiarami przemocy. W okresie urlopowym nagle okazują się zbyt dużym balastem – na wakacje pojechać nie mogą, bo generują zbyt wysokie koszty, a w domu nie ma ich kto pilnować. Hotele dla czworonogów najczęściej w ogóle nie wchodzą w rachubę, bo są za drogie, zatem pozostaje przywiązanie lojalnego przyjaciela do drzewa w lesie. Bez jedzenia i wody. Ten scenariusz powtarza się nagminnie. I choć najwięcej przypadków porzucenia odnotowuje się latem, zdarzają się one przez okrągły rok. Przyczyn jest bez liku.

– Zwierzęta chore czy też takie, które stają się dla swoich właścicieli niewygodne, bardzo często lądują na ulicy – niezależnie od pory roku. Wydaje mi się, że większa liczba porzuceń latem to głównie wynik rodzących się w tym okresie niechcianych szczeniąt i kociąt, które stanowią dla właścicieli zwierząt dodatkowe obciążenie – wyjaśnia pracownik lubelskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt, Marcin Gileta.

Ćwir, ćwir – a co z ptakami?

Już wczesną wiosną rozpoczyna się okres lęgowy ptaków. Młode podlotki nie zawsze potrafią poradzić sobie same po wypadnięciu z gniazda. Niektórym należy pomóc, ale zanim podejmiemy interwencję, warto obserwować jak robi to matka. W sytuacji, kiedy stwierdzimy, że młode jest zdane wyłącznie na siebie, powinniśmy zadbać o jego zabezpieczenie przed innymi zwierzętami, takimi jak koty.

– W naszym mieście takimi przypadkami zajmuje się Straż Miejska. Najlepiej zadzwonić pod numer EKO PATROLU – 986 – i zgłosić znalezienie pisklaka. Do czasu przyjazdu służb, powinniśmy obserwować młode i postępować zgodnie z instrukcją udzielaną nam przez telefon – mówi Marcin Gileta.

Houston, mamy problem!

Ratowaniem zwierząt porzuconych, błąkających się po ulicach, przywiązanych do drzew, a także tych, które uległy wypadkom zajmują się w Polsce głównie schroniska oraz fundacje prozwierzęce. To z nimi należy się bezzwłocznie kontaktować, kiedy znajdziemy ofiary przemocy. Jeśli jesteśmy świadkami wyrządzania zwierzętom krzywdy, nie wahajmy się wzywać patrolu policji i Straży Miejskiej.

– Według ustawy o ochronie zwierząt policja ma obowiązek przyjąć zgłoszenie. Dyżurny zadecyduje także o tym, co robić dalej i czy potrzebna będzie ich interwencja czy należy zgłosić się do straży miejskiej – podkreśla Marcin Gileta.

Gdzie znajdziesz pomoc

Na terenie Lublina i jego okolic, oprócz policji i straży miejskiej w tego typu sprawach działają Fundacja Ex Lege i Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt. Pomaga także Stowarzyszenie Chełmska Straż Ochrony Zwierząt, która niejednokrotnie interweniowała w sytuacjach znęcania się nad zwierzętami w Lublinie. Dzikimi zwierzętami zajmuje się całodobowe Lubelskie Centrum Małych Zwierząt przy ulicy Franciszka Stefczyka 11. Tu możesz sam przywieźć zranione miejskie ptaki i inne dziko żyjące zwierzęta (np. jeże czy krety), ale najpierw powinieneś zgłosić się do straży miejskiej, która prześle klinice odpowiednie zlecenie. Bez niego poszkodowane zwierzę nie zostanie przyjęte.

Tu zadzwoń

POLICJA – 112; Na ten numer zadzwoń zawsze, kiedy znajdziesz ranne zwierzę poza obszarem działania lubelskiej straży miejskiej czy schroniska. Dyżurny ma obowiązek przyjąć zgłoszenie i wysłać do Ciebie patrol bądź poinstruować gdzie powinieneś zadzwonić, by zwierzęciu została udzielona pomoc.

STRAŻ MIEJSKA – EKO PATROL – 986 bądź 81 466 50 20. Jeśli zależy Ci na szybkiej interwencji, a linie są zajęte, spróbuj połączyć się z sekretariatem – 81 466 50 00.

SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT – 81 466 26 42. Po godzinach pracy biura (pon.-pt. Od 19:00, sb.-ndz. Od 15:00) zgłoszenia należy kierować do EKO-PATROLU Straży Miejskiej.

FUNDACJA EX LEGE – 690 280 455

STOWARZYSZENIE CHEŁMSKA STRAŻ OCHRONY ZWIERZĄT – 518 224 978

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o