Dziś chciałbym zabrać Was na wycieczkę do Rezerwatu Wierzchowiska. Jest to mały rezerwat, moim zdaniem świetnie nadający się, na początek przygody z dzikimi ostępami w okolicy 🙂

Ale od początku – jeżeli już stwierdziliśmy, że chcemy być z naturą nieco bliżej, niż na uczęszczanym szlaku, warto byłoby się przygotować… Wszak chcemy przeżyć naszą mikro przygodę z dziczą, komfortowo i przyjemnie… Przede wszystkim zabieramy dobry humor, ale żeby wycieczka była przyjemniejsza, należy zadbać o kilka drobiazgów. W sezonie letnim, należy zadbać o ochronę przed owadami – a zapewniam, że w tym rejonie komary potrafią doprowadzić do szału 🙂

Mimo, że latem temperatury na ogół są wysokie i gorąc daje się we znaki – krótkie spodenki będą złym pomysłem, łatwo tu zboczyć ze ścieżek. Bujna roślinność, szczególnie jeżyny mogą, podczas jednego nieuważnego kroku, podrapać nam nogi na tyle dotkliwie, że pieczenie ran zostanie nam na pamiątkę przez wiele dni. Pokrzywy obrastają w zasadzie cały obszar rezerwatu, więc jeśli nie chcemy zażywać leczniczych kąpieli w ich parzydełkach, warto się przed nimi uchronić zakładając długie spodnie 🙂

Dobrze byłoby również sprawdzić pogodę, i jeżeli mamy wątpliwości co do opadów, warto zabrać ze sobą jakąś odzież przeciwdeszczową. Na okazjonalną wycieczkę raczej nic więcej nie potrzebujemy, a w kolejnych wpisach, opiszę co warto zabrać ze sobą na całodzienne zwiedzanie, a z czasem przejdziemy do obozowania w ostępach…

Dlaczego warto zwrócić na niego uwagę?

Krajobraz w rezerwacie chroniony jest już od ponad 30 lat, dzięki czemu możemy tu obejrzeć naturalne przemiany w drzewostanie – wywrócone drzewa pozostawione są do naturalnego rozkładu, a w lukach powstałych w drzewostanie, batalię o światło zaczynają dziko rozsiane, młode osobniki. Nie spotkamy tego w lasach gospodarczych, gdzie człowiek pomaga przyrodzie selekcjonować materiał – bo trzeba sobie jasno powiedzieć, że las to też uprawa, tylko na większą skalę. Tylko w takich miejscach możemy obserwować w pełni naturalne zjawiska zachodzące w lesie… Ochronie podlega tu wiele gatunków, a głównym celem ochrony jest zachowanie grądu z lokalną przewagą dębu lub lipy oraz licznymi gatunkami rzadkich i chronionych roślin zielnych.

Nie brakuje tu również bogatej gamy, leśnych przedstawicieli fauny. Spotkanie dzika, łosia, jelenia, sarny, borsuków, lisów czy padalca nie należy do rzadkości, jednak są dla mnie nieco zbyt sprytne i nie chcą pozować do zdjęć 🙂

Mamy tutaj dość dużo ścieżek leśnych, choć żadna nie jest oznaczona, to wędrując nimi musimy pamiętać, że w niektórych miejscach są całkowicie zarośnięte, więc łatwo zboczyć i nieopatrznie znaleźć się w gęstwinie 🙂 Ale poniekąd, przecież o to nam chodzi, czyż nie?

Niestety najpopularniejsze mapy Google, nie uwzględniają tego położenia na mapie, a już na pewno nie opisują jego położenia. Na szczęście ogólnie dostępne Open Street Map już o tym miejscu nie zapomniało: https://www.openstreetmap.org/#map=15/51.1671/22.7197

Podjechać można z kilku stron, lecz parking niestety tutaj nie istnieje. Zostawiając auto na poboczu pamiętajmy, aby nie zastawiać drogi do lasu! Może to przeszkodzić pracownikom leśnym w pracy, lub utrudnić dojazd wozu strażackiego w razie potrzeby…

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o