Agata Pietras oraz Aleksandra Zgubińska szyją maseczki dla szpitali w całej Polsce. Agata jest projektantką i właścicielką firmy Modlishka, a prywatnie córką wokalistki Beaty Kozidrak. Aleksandra Zgubińska jest wspólniczką firmy i razem ze swoją przyjaciółką zamiast wiosennej kolekcji szyją to, co teraz najbardziej potrzebne – maseczki dla służb medycznych.

Kto zainicjował tę akcję?

– Pewnego ranka Agata zadzwoniła do mnie z pytaniem, czy jesteśmy w stanie uszyć maseczki dla jednego ze szpitali na Lubelszczyźnie. Mając park maszyn szwalniczych odpowiedz nie mogła być przecząca. Na drugi dzień spotkałyśmy się, opracowałyśmy wzór pierwszej maseczki i gdy została zaakceptowana ruszyłyśmy z produkcją. Gdy dodałyśmy na Instagramie informacje, że szyjemy maseczki lawinowo spływały do nas informacje o innych potrzebujących placówkach. Zgłaszają się do nas placówki medyczne, ale również prywatne firmy, dla których również szyjemy.

Ile maseczek już udało się zrobić?

– Codziennie szyjemy około 100, 200 maseczek. Myślę, że od początku akcji uszyłyśmy już ponad 5000 sztuk.

Jakie szpitale otrzymają uszyte przez panie maseczki?

– Do dziś maseczki otrzymały już szpitale w: Zamościu, Wrocławiu, Bychawie, Warszawie i oczywiście w Lublinie. Kolejnymi szpitalami, które mogą spodziewać się kolejnej partii maseczek są placówki z Kielc, Warszawy, Janowa Lubelskiego, ale codziennie dostajemy zapytania z kolejnych miast.

Jak wygląda proces tworzenia maseczki?

– Cały proces szycia składa się z kilku operacji. Od cięcia materiałów po prasowanie, obszywanie i łączenie elementów. Początkowo proces ten trwał dosyć długo, aż do momentu opanowania przez nas wzoru. Aktualnie na uszycie jednej maseczki od początku do końca potrzebujemy maksymalnie dziesięciu minut.

Myślą panie, że maseczki staną się tak powszechne, że nawet po epidemii będą jedną z części garderoby?

– Mamy nadzieje, że po epidemii nie będziemy musiały już więcej szyć maseczek. Jak najszybciej chciałybyśmy wrócić do projektowania i produkcji kolekcji naszych marek, ponieważ to jest naszym źródłem dochodu. Nie ukrywamy tego, że na szyciu maseczek nie zarabiamy, a robimy wszystko, co możemy, żeby pomóc służbom medycznym.

Fot. Materiały prywatne projektantki 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o