Boska proporcja (recenzja książki)

0

Obowiązkowa pozycja dla amatorów thrillerów, którzy lubią się bać. W zamkniętej dla zwiedzających palmiarni parku Oliwskiego zostają znalezione zaaranżowane, w sposób równie makabryczny jak piękny, zwłoki dziewczyny. Człowiek odpowiedzialny za remont obiektu znika, a na miejscu zbrodni jako jeden z pierwszych pojawia się Robert Mazur, zabójca po wyroku będący pod stałą kontrolą terapeuty.

Sprawę bada komisarz gdańskiej policji Agata Stec, której alkohol, kac i pobudka w obcym łóżku nie są obce. Żyje pracą, przeklina i całkiem nieźle radzi sobie w środowisku zdominowanym przez mężczyzn, choć nieustannie, jako przełożona grupy śledczej, musi znosić seksistowskie przytyki.

Agata nie przepada za pracą zespołową, a za jedynego przyjaciela uważa starszego brata, znanego psychologa Artura Kamińskiego, którego potajemnie wciąga w kulisy śledztwa, licząc na jego doświadczenie w pracy z psychopatycznymi jednostkami. Elegancki i powściągliwy, otaczający się pięknymi i drogimi przedmiotami, wyczulony na rytuały Kamiński to przeciwieństwo porywczej siostry. Ta sprawa stanowi autentyczne wyzwanie dla jego nieprzeciętnego intelektu.

Napisany z brawurą i mistrzowską precyzją kryminał jest pierwszą częścią trylogii, której kolejne tomy „Materiał ludzki” i „Białe kłamstwa” ukażą się w 2019 roku. Już nie możemy się doczekać!

Piotr Borlik, Boska proporcja, Wydawnictwo Prószyński i S-ka.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o