Papierosy! Papierosy dla pani? Papierosy dla pana? – takie nawoływania słyszał każdy, kto chociaż raz był w okolicach al. Tysiąclecia. Handlarzy tuż przy największym targowisku w Lublinie można spotkać prawie codziennie. Mimo że sprzedają papierosy bez akcyzy, nie kryją się specjalnie ze swoim biznesem.

Dzień powszedni. Godzina 11.30. Staję pod jednym z marketów przy al. Tysiąclecia. To dobry punkt obserwacyjny.

– Pod daszkiem nie pada, co? – nagle podchodzi i pyta mnie jeden z handlarzy. Chyba zorientował się, że stoję i ich obserwuję.

– Czekam na kogoś – odpowiadam nie patrząc mu w oczy.

– A może papierosy lub coś do jarania? – zaczepia mnie dalej. Kiedy nie reaguję, odchodzi.

Obserwacja

Przy przejściu dla pieszych stoi sześciu mężczyzn. Nie chcą przegapić żadnego klienta. Od razu przystępują do akcji.

– Paaaapierosy dla pana? A może dla starszej pani papierosy? Paaapierosy! Paaapierosy! – handlarze zdecydowanie narzucają się przechodniom. Niektórzy w popłochu przechodzą obok ze spuszczoną głową.

– Kogo zaczepiają? Każdego zaczepiają. Aby tylko kupić – opowiada nam jeden z przechodniów. – Papierosy są zawinięte w folię spożywczą i przewożone w kanistrach. Wyraźnie śmierdzą ropą i benzyną. Wystarczy powąchać – bulwersuje się mężczyzna.

– Wkurza mnie, że tak ostentacyjnie łamią prawo. Ale z nimi lepiej nie zaczynać i milczeć – kwituje inny mężczyzna.

Jednak amatorów tanich papierosów nie brakuje. Są wiele tańsze niż te kupowane legalnie. – To bardzo dobre fajki. Chyba jedyne, jakie da się jeszcze palić – odpowiada speszona moim pytaniem kobieta.

Zniżka dla laluni

Kilkanaście minut później. Handlarze namówili ok. 10 osób na zakup papierosów. Nie stoją tylko na przejściu. Kręcą się również w uliczkach między straganami.

– A pani ile potrzebuje? Sześć paczek? To już pokazuję – słyszę, jak kolejny handlarz chwali się swoim towarem.

Nagle jeden z nich podchodzi do mnie i podtyka mi papierosy pod nos. – Czujesz? Ładnie pachną? Może kupisz? Dla takiej laluni to damy zniżkę – uśmiecha się pokazując niekompletne uzębienie.

Nakładam słuchawki. Cofam się kilka metrów w kierunku budki z pieczywem i obserwuję dalej już z bezpieczniejszej odległości. Nie na tyle daleko, by nie słyszeć głosów kolegów „mojego” handlarza:

– Niezła dziwka z niej. Ale za młoda dla ciebie.

Transakcja

Postanawiam wreszcie kupić paczkę papierosów. – A co byś chciała? Mam cienkie, grube, mentolowe – wymienia handlarz.

Decyduję się na cienkie. – Stój tu i się nie ruszaj. Przyniosę ci – stanowczo mówi handlarz.

Udaję, że nie usłyszałam i idę kilka kroków za nim. Mężczyzna podchodzi do jednego ze straganów. Na jego tyłach ma schowek zamykany na klucz, z którego wyciąga papierosy bez akcyzy. Towaru ma sporo.

Kiedy widzi mnie tuż za swoimi plecami, nie kryje złości. Wciska mi papierosy, bierze pieniądze i syczy: – Kupiłaś? To teraz spier…. !

Wracam do miejsca obserwacji. – A co lalunia taka samotna stoi? Może dotrzymać towarzystwa? A może papieroska albo coś innego zaproponować? – ponownie podchodzi do mnie pierwszy z handlarzy. Przysuwa się do mnie zdecydowanie za blisko.

Zorganizowane grupy

Handlarzy nie trudno poznać. Dresy, bluza i kaptur na głowie, sportowe buty. Papierosy sprzedaje kilka zorganizowanych grup, które podczas akcji cały czas porozumiewają się ze sobą. W każdej z nich jest podział zadań. Jedni trzymają tylko papierosy, inni zbierają pieniądze, kolejni stoją na czatach i robią zamieszanie, by ukryć nielegalny proceder. Jeszcze inni dostarczają je do klienta. Rzadko kiedy klienci kupują pojedyncze paczki, na ogół są to kartony.

– Oni tu sobie małe miasteczko urządzili. Chodzą i namawiają. Od samego rana. Tego się już nie da wytrzymać – opowiada jedna z osób, która pracuje w tym miejscu.

Pytani przez nas mieszkańcy są oburzeni, że taki proceder kwitnie w centrum Lublina. – Dlaczego policja nic z tym nie robi? Przecież muszą to widzieć, jak każdy z nas. Może się ich zwyczajnie boją, bo oni są naprawdę niebezpieczni – mówi przerażona starsza kobieta.

Co im zrobią?

Zjawisko dotyczące sprzedaży nielegalnych papierosów w rejonie targowiska jest dobrze znane lubelskim policjantom. – Funkcjonariusze wielokrotnie przeprowadzają tam interwencje – zapewnia Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – W ich wyniku w minionym roku policjanci zabezpieczyli blisko 115 tys. sztuk papierosów bez akcyzy. Łączna wartość strat na szkodę Skarbu Państwa oszacowana została na kwotę ponad 130 tys. zł. W ręce funkcjonariuszy wpadło łącznie 8 osób.

Jak podkreślają funkcjonariusze, często podczas policyjnych akcji właściciele kontrabandy porzucają towar bez akcyzy, aby uniknąć odpowiedzialności karnej. Policja przyznaje też, że w większości przypadków funkcjonariusze znajdowali przy handlarzach niewielką ilość towaru, co kwalifikowało się na wykroczenie. Dlatego wobec handlarzy stosowano postępowanie mandatowe.

– Akcje wymierzone w handel nielegalnymi wyrobami prowadzimy cyklicznie, również przy współpracy innych służb, takich jak Straż Miejska oraz Lubelski Urząd Celno-Skarbowy – dodaje Anna Kamola.

Zdaniem mieszkańców, handel nielegalnymi papierosami kwitnie i nic tego nie zmieni. – Jak policja przyjeżdża, to oni uciekają. Poza tym towar mają i tak schowany, to co im zrobią? – rozkłada ręce jedna z pytanych przez nas osób.

CO NA TO PRZEPISY

Zgodnie z kodeksem karno-skarbowym, osoba, która posiada ponad 650 paczek papierosów bez akcyzy, odpowiada za przestępstwo. Mniejsza liczba paczek papierosów traktowana jest jako wykroczenie skarbowe.

14
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
4 Thread replies
10 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
MateuszjanuszLubiwDomaXyzadam Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jankowalski
Gość
Jankowalski

Super że ktoś o tym piszę. Tysiące ludzi chodzi do pracy i płaci podatki a oni bawią się w centrum miasta w gangsterke. Kiedyś jeden z nich miał rękę w gipsie, ciekawe jakim prawem poszedł do szpitala?! 100 metrów dalej straż miejska wlepia mandaty emerytkom, które sprzedają jajka, a ta chołota jest bezkarna. Brawo za artykuł

Monia
Gość
Monia

Niech sprzedają przynajmniej mają zajęcie , niczego nie kradną . Nie wiemy czy to są nielegalne papierosy a mając takie bezrobocie i niskie zarobki to nie ma co się dziwić.

adam
Gość
adam

Siostra, mama, dziewczyna czy sąsiadka od lukru ? Po co to udawanie. Tak czyvtak prędzej czy później pójdą za kraty.

Xyz
Gość
Xyz

Tak czy tak troche empatii dla ludzi gdyny ten rzekomy dziennikarz porozmawial z nimi nie musial by sam sobie zadawac głupich pytan oni zarabiają a ze jest to nie legalne to nie wasza sprawa krzywdy tym nikomu nie robia

Xyz
Gość
Xyz

Na daszkach butików z mięsem i pieczywem handlarze maja swoje “magazyny”.

Xyz
Gość
Xyz

A ja zwracam sie do tej rzekomej dziennikarki ktora stala i obserwowała 😉 prawdziwy dzienikarz nie boji sie porozmawiac z osobą o ktorej cos pisze z obserwacji mozna sie pomylic bardzo duzo . Gdybys z nimi porozmawiala wiedziala bys czego to robiąi ze normalnymi ludzmi z ktorymu mozma porozmawiac

Doma
Gość
Doma

Rozmawiałam z osobami o których pisze. Proszę dokładnie zapoznać się z treścią tekstu. 🙂 Po tych rozmowach dalej podtrzymuje to co napisałam. Jeśli twierdzisz, że to bzdury proszę stanąć i samemu zgłebić temat. pozdrawiam.

adam
Gość
adam

Dobra tez jest ta “urocza starsza pani” co ma stragan na samym rogu, co kiedyś handlowała skarpetami. Oj jak ona ich wybiela ojej ojej. Tylko zapomina wspomniec ze jest rodziną jednego z nich. Jak ktoś by z nią gadał to niech poruszy ten temat to zobaczy jaka zachodzi transformacja z miłej starszej pani na patograndmom. Najlepsze i tak jest jak widzą lodówe to wieją ze tylko ślad zostaje jak po ślimaku. Pussypato in run. Definicja tchórzostwa stoi pod novą

Ala
Gość
Ala

Niech podniosą jeszcze akcyze bardziej w górę. Jakby legalne papierosy kosztowaly mniej to nikt nie musiał by kupować tych ruskich. Jednak nie powiedzialabym że sa idealne dla studentów poniewaz te ruskie papierosy dochodza juz do 10zl takze przebitka jest coraz mniejsza a z jakoscia tez coraz gorzej. Paierosy na ukrainie kosztują okolo 3zl takze biznes sie kreci

januszLubiw
Gość
januszLubiw

Ale wy ludzie jesteście puści XD . Jeden naganiacz w ciągu dnia jest w stanie zarobić 2k. Policja nic z tym nie robi tylko raz na 100 lat naloty robi oczywiście wcześniej są wszyscy informowani o tym procederze XD. Kpina

Anonim
Gość
Anonim

Gorszych bzdur nie czytalam nigdy!!!! 😂😂😂😂 nie wierzę w nic z tego artykułu oprocz tego ze faktycznie tam stoja! I co krzywde tym komus robia?? Hahaha a ten tekst ” a moze cos do jarania” to juz po prostu wymiata! Autora fanta,ja poniosla i to zdrowo 😂😂 zenada!

adam
Gość
adam

Leszczyku jednostrzałowy widze ze jestes albo jednym z nich albo od nich tylko brakuje Ci odwagi to przyznać. Nie udolnie ich wybielasz ale jestes za krótki by dostrzec iż wszyscyvo tym wiedzą. Wszyscy z okolic novej od fajeczek to leszcze jednostrzałowi co tylko ww grupie cwaniaczą albo nna huki biorą. Życiowi nieudacznicy. Patologia ktora rzeruje na lukach systemu i braku zdecydowania. Wsiadają do radioli to nagle potulni i wręcz kłócą sie między sobą kto pierwszy z ucha strzeli. Nawet gity sie ich wstydzą.

Xyz
Gość
Xyz

O widze oni nawet maja juz fanów i hejtow 🤣🤣🤣

Mateusz
Gość
Mateusz

Dobrze, że poruszyłaś ten temat, proceder od lat się kręci a Policja i Celnicy prawie nic z tym nie robią i zamiast się chwalić, że od czasu do czasu na granicy przechwycą jakiś transport to mogli by po nitce do kłębka dojść skąd biorą towar i by nie było tylko mandatów za wykroczenia… (Chociaż dzisiaj widziałem tam sporo Policji i SM więc może coś się ruszyło w tym temacie) Znam przypadek kobiety, która została tam okradziona po wypłacie pieniędzy z bankomatu pod novą, także wcale nie jest tam tak bezpiecznie.