Przyszły rok może nie będzie królem długich weekendów, ale przy odrobinie kalkulacji da się z niego sporo „wycisnąć”. Na koniec starego roku podpowiadamy, kiedy najlepiej wziąć urlop, żeby jak najdłużej cieszyć się słodkim lenistwem.

Pierwsza okazja nadarzy się już na przełomie roku. Sylwester wypada tym razem w poniedziałek, jeśli więc uda się nam skorzystać tego dnia z urlopu, to czasem wolnym będziemy się mogli cieszyć od 29 grudnia aż do 2 stycznia. Warto skorzystać, bo kolejna okazja szybko się nie nadarzy.

Co prawda wolne przysługuje nam również 6 stycznia, czyli w Święto Trzech Króli, ale tym razem wypada ono w niedzielę.

Na kolejny długi weekend przyjdzie nam więc czekać aż do kwietnia, a więc do Świąt Wielkanocnych. W przyszłym roku wypadną 21 i 22 kwietnia.

Lepiej przedstawia się pierwsza majówka. Święto pracy będziemy obchodzić w środę, rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja w piątek. Wystarczy więc zaplanować urlop na czwartek i wolnym będziemy się mogli cieszyć od 1 do 5 maja. Kolejna okazja nadarzy się pod koniec czerwca, przy okazji Święta Bożego Ciała. Jeśli chcemy mieć cztery dni wolne, wystarczy zaplanować urlop na piątek 21 czerwca.

Niemal identycznie sytuacja będzie wyglądała w sierpniu. W przyszłym roku Święto Wojska Polskiego, obchodzone 15 sierpnia, wypadnie w czwartek. Rezerwując sobie urlop na piątek, znowu będziemy mogli wypoczywać 4 dni. Warto skorzystać z okazji, bo na kolejną poczekamy aż do listopada.

Rekompensatą za długie oczekiwanie będą dwa wydłużone weekendy. W przyszłym roku Święto Zmarłych wypada w piątek. Jeśli chcemy sobie dodatkowo poleniuchować, wystarczy zarezerwować urlop na czwartek 30 października lub na poniedziałek 4 listopada.

Kolejny długi weekend będzie związany ze Świętem Niepodległości. W 2019 roku 11 listopada wypadnie w poniedziałek, oznacza to automatycznie trzy dni wolne, które dodatkowo możemy jeszcze wydłużyć biorąc urlop na piątek 8 listopada lub wtorek 12 listopada.

Nieźle przedstawia się również grudzień. W przyszłym roku święta Bożego Narodzenia wypadną w środę i czwartek. Planując urlop na 23 i 24 grudnia możemy mieć wolne aż 6 dni. Dorzucając do tego jeszcze urlop 27 grudnia, cieszymy się słodkim lenistwem już nie 6, a 9 dni.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o