Dziewczyna z gór (recenzja książki)

0
49

Bohaterka powieści Nadia była tylko jedenastoletnim dzieckiem, kiedy młody mężczyzna porwał ją z przyczepy kempingowej, stojącej na tyłach domu rodziców. Została przez oprawcę wywieziona na pustkowie w górach, do chaty położonej w rozległych lasach. Nie docierały tu dźwięki cywilizacji, żadna droga nie prowadziła do innych zabudowań, a nocami pojawiały się wilki.

Sama ze swoim porywaczem dziewczynka musiała nauczyć się nie tylko życia w lesie, ale też zrozumieć, kim jest ten mężczyzna i dlaczego to właśnie ją skazał na taki los. Odkrycie tajemnicy zmieniło wszystko.

Po latach porwanie Nadii pozostaje nierozwiązaną sprawą w policyjnych kartotekach. Tymczasem młoda kobieta w górach prosi przypadkowego kierowcę o pomoc. Sprawa Nadii może zyskać nowe oblicze. Dlaczego dopiero po tylu latach?

W tej powieście teraźniejszość przeplata się z przeszłością. Okazuje się, że nic nie było takie, jakie się wydawało, a sprawa porwania sprzed lat ma drugie dno. Bądźcie gotowi na zaskakujące zwroty akcji. Warto przeczytać!

Małgorzata Warda, Dziewczyna z gór, Wydawnictwo Prószyński i S-ka.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o