Epidemia koronawirusa wybuchła pod koniec 2019 roku w 11-milionowym chińskim mieście Wuhan. Wirus rozprzestrzenia się bardzo szybko. Dotarł już do Europy. O to, czy w Polsce grozi nam epidemia, jak się chronić przed koronawirusem i czy popularne paczki z Chin są bezpieczne, zapytaliśmy Waldemara Ferschke, lekarza epidemiologa z Lublina, wiceprezesa MEDISEPT, pomysłodawcę Programu „Czysty Szpital – krok po kroku”.

Czy grozi nam epidemia?

WF: Epidemiologia to bardzo szerokie zagadnienie. W kontekście ostatnich wydarzeń należy wspomnieć, że mamy do czynienia z wirusami, które wywołują schorzenia układu oddechowego. Możemy wyróżnić kilka wiodących grup: grypa, adenowirusy, rytowirusy i właśnie koronawirus, którego epidemia ostatnio wybuchła. Najczęściej wywołują one zakażenie naszego organizmu, a po przejściu choroby, nabieramy odporności i wracamy do zdrowia.

Jak doszło do pierwszych zakażeń?

WF: Prawdopodobnie koronawirus pochodzi od zwierząt, dokładnie nietoperzy. Mogę jednak stwierdzić, że czasami wirusy mają zdolność nabywania nowych cech. Dzieje się tak szczególnie w organizmach zwierząt. Gdy w komórce dojdzie do zakażenia dwoma wirusami z podobnej grupy, ewoluują one w jeden nowy. Podobnie było w przypadku koronawirusa, gdzie doszło do pomieszania materiału genetycznego. Wirus, którego potencjalne siedlisko było wśród zwierząt, zaczął zakażać człowieka. Początkowo myślano, że ma on możliwość przejścia tylko ze zwierzęcia na człowieka. Gdy okazało się, że ludzie mogą się nim od siebie zarażać, skala zagrożenia zupełnie się zmieniła. Szczególnie groźny jest długi, bezobjawowy okres wylęgania, kiedy osoba zarażona może przenosić wirus na innych, nawet o tym nie wiedząc.

Jaki jest ten koronawirus? Czego powinniśmy się obawiać?

WF: Koronawirus wywołuje objawy bardzo podobne do objawów grypy. Znacznie częściej powoduje jednak ostre zapalenie płuc. Porównując wprost uważam, że jest on bardzo podobny do grypy z ostrym przebiegiem, jednak różnicą jest długość bezobjawowego okresu wylęgania. Przy grypie są to około 2 dni, tutaj aż 2 tygodnie.

Jak wygląda walka z groźnymi wirusami?

WF: Możemy wyróżnić trzy elementy zapobiegania. Jednym z nich jest eliminacja zakażenia; w przypadku ludzi jest to umieszczenie zakażonych w zamkniętym miejscu. Drugą, długotrwałą, jest szczepienie. Jednak wynalezienie szczepionki nie powodującej powikłań jest procesem długotrwałym. Pozostaje trzecia, jedyna słuszna metoda, czyli przerwanie dróg zakażenia. Tutaj pojawia się temat higieny rąk, noszenia maseczek i dezynfekcji preparatami alkoholowymi.

Czy mieszkańcy naszego kraju zagrożeni tym wirusem?

WF: To jest bardzo dobre pytanie, na które chyba nikt nie ma dobrej odpowiedzi. Podam prosty przykład epidemii ptasiej grypy w Uścimowie, gdzie wystąpiło bardzo zakaźne i śmiertelne dla ptaków ognisko zapalne. Zdecydowano wtedy o wybiciu około 60 tys. ptactwa i epidemia znikła bardzo szybko. W przypadku SARS’u (zespół ostrej niewydolności oddechowej) i MERS’u (bliskowschodni zespół niewydolności oddechowej) skupiono się na przerwaniu drogi przenoszenia, co również spowodowało, że epidemie wygasły, ponieważ samoczynnie wirus zginął. Niestety jest też przykład takich epidemii jak słynna hiszpanka, grypa z 1918 roku, która od marca do grudnia doprowadziła do śmierci 50 mln osób. Nie było miejsca na ziemi, do którego by nie dotarła. Lotnictwo cywilne wtedy nie było rozwinięte, a jednak przebyła cały świat i w każdym kraju była obecna.

Jak możemy się uchronić? Nie ma ratunku?

WF: To, czy epidemia się rozwija, zależy od nas wszystkich: obywateli, służby zdrowia, rządu. Chiński rząd zadbał o to, żeby zabezpieczyć epicentrum tego wirusa. Zamknięcie miasta Wuhan i odizolowanie prawie 11 milionów obywateli to dość imponujących ruch, który pokazuje, że Chińczycy są zdeterminowani. Proponuję nie siać paniki, ponieważ każdy robi co może, by zatrzymać wirus. Z drugiej strony jednak trzeba się przygotować i być czujnym.

Czy nasza służba zdrowia jest przygotowana się na możliwość leczenia w przypadku wykrycia u kogoś w Polsce koronawirusa?

WF: Jak najbardziej. Jest przygotowana, ale pod warunkiem, że ta epidemia nie przekroczy pewnych założeń. Na chwilę obecną jest przygotowanych około stu specjalnych izolatek, do których mogą trafić zakażone osoby. To bardzo dużo patrząc, że obecnie nie mamy w Polsce żadnego takiego przypadku, a w skali Europy jest jeden lub dwa. Myślę, że są już również opracowywane scenariusze, gdzie takich zarażonych mogłoby być 150, 200 osób.

Polacy od lat zamawia paczki z chińskich stron. Czy to bezpieczne? Czy koronawirus może przenieść się w ten sposób?

WF: Z punktu widzenia naukowego nic takiego nie powinno się wydarzyć. Wirusy te mają określoną żywotność, potrzebują wilgoci, śliny i nie powinno do czegoś takiego dojść. Prawdopodobieństwo jest znikome.

CHIŃSKI WIRUS

Do wybuchu epidemii doszło tuż przed Nowym Rokiem w chińskim mieście Wuhan. Władze potwierdziły, że wirus jest pochodzenia odzwierzęcego i powoduje śmiertelne zapalenie płuc. Może przenosić się bezpośrednio z człowieka na człowieka, co oznacza, że będzie się szybko rozprzestrzeniał na terenie także innych krajów.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o