Kamień nieszczęścia na Starym Mieście

1
230
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W pobliżu Wieży Trynitarskiej leży złowieszczo wyglądający kamień katowski.

Wiąże się z nim jedna z lubelskich legend, według której służył on jako podpora pnia katowskiego do czasu, gdy ścięto głowę niewinnie skazanego. Topór rozłupał wtedy pieniek i uderzył w opokę, pozostawiając wyszczerbiony ślad. Po tym zdarzeniu głaz przetoczono na plac przy ul. Rybnej.

Jego obecność zaczęła jednak przynosić okolicznym mieszkańcom pecha. Kiedyś przechodząca tamtędy kobieta potknęła się i wylała zupę, którą niosła dla męża. Psy, które wylizały danie, padły martwe. Wtedy też zauważono, że każdy, kto kamienia dotknął, chorował lub opuszczało go szczęście.

Kamień umieszczono nawet w kruchcie budowanego kościoła, ale z dziwnych przyczyn budowy nie ukończono. Później wiele razy zmieniał miejsce. Również w niewyjaśnionych okolicznościach przesunięto go na róg ulicy Jezuickiej i Teodora Gruella, gdzie można go oglądać do dziś.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] skąd i dlaczego. Jakby to było oczywiste i zupełnie naturalne, że jest i ma swoją historię. Kamień, na który nigdy wcześniej nie zwróciłam uwagi. A teraz wyczułam w nim jakąś magię, […]