W najbliższy weekend (2-3 lutego) uczestnicy „Trzeciej dychy” znowu pobiegną. Tym razem nocą. Ale nie oznacza to wcale, że towarzysząca biegowi akcja „Nakarm Zakrętkożercę”, która stała się już swego rodzaju tradycją, została odwołana. Zakrętki, jak zawsze, będzie można wrzucać do specjalnych pojemników w nocy z 2 na 3 lutego.

„Nakarm Zakrętkożercę” to doskonale znana lublinianom akcja, szczególnie warta wsparcia. Skorzystają na niej nie tylko pacjenci lubelskiego Hospicjum im. Małego Księcia, ale też środowisko, bo zebrane podczas wydarzenia plastikowe zakrętki zostaną poddane recyklingowi, a cały dochód przekazany na spełnianie marzeń małych, śmiertelnie chorych pacjentów placówki.

– Fundusze uzyskane ze sprzedaży nakrętek przeznaczone zostaną bezpośrednio na pomoc podopiecznym Hospicjum im. Małego Księcia oraz ich rodzinom. Są to np. wyjazdy wakacyjne czy weekendowe. W ubiegłym roku kilka rodzin z Lublina pojechało nad morze. Zdarza się, że mali pacjenci chcą spotkać się z kimś sławnym i potrzebne są środki na transport chorego wraz ze specjalistycznym sprzętem medycznym – wyjaśnia organizatorka akcji, Katarzyna Trafisz. – Na akcji zyska także środowisko, bo nakrętki zostaną wykorzystane powtórnie, np. w produkcji bluz polarowych.

Tegoroczna edycja odbywa się na terenie Lubelskiego Parku Naukowo-Technologicznego przy Dobrzańskiego 3, w godzinach 13-22, czyli do startu biegu. Na wszystkich, którzy zechcą przynieść plastikowe zakrętki, czekać będzie sporych rozmiarów pojemnik usytuowany przy biurze zawodów. Zbierane będą nakrętki z napojów, kawy, kosmetyków, chemii domowej.

Akcja od kilku lat cieszy się ogromnym powodzeniem. W ubiegłym roku padł rekord 6 stulitrowych worków wypełnionych po brzegi zakrętkami.

– Do oddawania zakrętek zachęcamy wszystkich. Każda nakrętka się liczy i przybliża nas do celu. Warto pamiętać o nich każdego dnia, zbierać je i spełniać marzenia ciężko chorych dzieci – podsumowuje Trafisz.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o