Łukasz Siatkowski to młody artysta z Lublina, który swój talent artystyczny przelewa na białą kartkę. Za pomocą długopisu, tworzy dzieła nieoczywiste, niby proste, lecz składające się z wielu ciekawych szczegółów.

Łukasz zajmuje się animacją kultury od 15 lat. Już w liceum jego artystyczna dusza dawała o sobie znać. – Poszukiwałem własnej formy wypowiedzi po to, by ludzie patrzyli na moje obrazy wprost, jako na coś sensownego. Nie jako wytwór z góry pochwalony tylko dlatego, że poruszam się na wózku inwalidzkim – mówi artysta. – W 2005 roku na zorganizowanej w moim liceum wystawie zrozumiałem, że moje działania mają przyszłość. Jeden z uczestników zapytał mnie, czy te obrazy powstają komputerowo. Od tego czasu można uznać powstanie karambolizacji przestrzeni, czyli zmultiplikowanych do granic możliwości znaków graficznych wykonywanych za pomocą prostego gelpena z kiosku.

Karambolizacja przestrzeni. Co to jest?

Karambolizacja przestrzeni to autorska technika robienia grafik, którą Łukasz wymyślił jako nastolatek. Zakłada ona mały nakład finansowy potrzebny do tworzenia dzieła oraz dużo precyzji przy każdym przesunięciu gelpenem.

Kolejnym przejawem artystycznej duszy Łukasza była decyzja o studiach na kierunku kulturoznawstwo. – Było to jeszcze w czasach, gdy Lublin nie dawał mi fizycznej możliwości bycia w miejscach kultury. Wszystko dopiero było w powijakach, ale ja konsekwentnie wierzyłem w to, że kultura to przyszłość moja i mojego miasta – mówi Łukasz Siatkowski.

– Przełomowe dla karambolizacji przestrzeni i jej zrozumienia były na pewno warsztaty, które prowadziłem wraz z sekcją arteterapii KUL i UMCS. To wtedy właśnie zauważyłem, że przez wspólny rysunek tworzy się pewna wspólnota. Zrozumiałem, że moja sztuka musi prowadzić dialog – opowiada Siatkowski.

Mikrogaleria

Po studiach coraz większym problemem było dla niego znalezienie miejsca na zorganizowanie wystawy. Jak sam o sobie mówi: stał się karambo-mnichem. Rok po roku opracowywał swoją filozofię Mikrogalerii.

– Z czasem wywnioskowałem, że ekspozycja ważna jest tylko wtedy, gdy przynosi odbiorcy wielki praktyczny kierunkowskaz. To, że żyjemy w świecie depresyjnym, że tak bardzo szukamy własnej wartości pokazuje, że twórca musi być tym, który wyciągnie z odbiorcy jego najlepsze cechy – badał niepełnosprawny artysta – W tej perspektywie mój wózek jest akcentem postawionym nad znakiem aktywności. Z tą myślą wyszedłem, gdy zaczęło być ciepło i mogłem w końcu stać w moim ulubionym miejscu przed Chatką Żaka. Jest ono miejscem historycznym, gdzie 30 lat temu studenci zbierali się by walczyć o wolność – wspomina Łukasz.

Po 30 latach jego Mikrogaleria wzywa: ludzie weźcie ze sobą swoje talenty i usiądzie obok. – Stwórzmy Lublin europejską stolicą kultury poprzez zmultiplikowane, oddolne inicjatywy kulturalne. Nie bójcie się reakcji innych, bo jeżeli uwierzycie w kreatywność, niczego Wam nie zabraknie – mówi Łukasz Siatkowski.

Fot. Archiwum artysty

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o