To ja, Szpilka. Klub (recenzja książki)

0
49

Dynamiczny kryminał z mocno zarysowanym wątkiem obyczajowym i upartą policjantką w roli głównej.

Wszyscy, łącznie w własnym rodzeństwem, mówią do niej Szpilka. Pracuje w policji. Kiedyś wierzyła w sprawiedliwość, teraz po prostu chce złapać zabójcę znanego pisarza. Nie zwraca uwagi na koszty. Gdy musi, nagina procedury. Wie, że czasem trzeba się ubrudzić.

Gdy dowiaduje się jednak szczegółów z życia ofiary, zaczyna mieć wątpliwości, czy powinno jej zależeć na wykryciu sprawcy. A gdyby potraktowała śmierć popularnego autora jako zadośćuczynienie potwornej krzywdy, którą przed laty wyrządzono siostrze? Czy może i powinna przymknąć oczy na przestępstwo, za którym stoi bezdyskusyjna, moralna słuszność?

Marcin Ciszewski, To ja, Szpilka. Klub, Wydawnictwo Skarpa Warszawska.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najwięcej głosów
Najnowsze Najstarsze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze