Lublinianie chętnie donoszą na siebie nawzajem – tak wynika z pism, jakie trafiają do lubelskiej skarbówki. Jedni to robią z zazdrości albo zawiści, inni uważają, że to ich obowiązek poinformować odpowiednie służby, gdy podejrzewają, że ktoś łamie prawo.

W 2018 Izba Administracji Skarbowej odnotowała 204 donosy, w tym 124 anonimy. Jest też uruchomiony bezpłatny całodobowy Krajowy Telefon Interwencyjny Krajowej Administracji Skarbowej, na który można dzwonić w takich sprawach. Stamtąd do IAS w Lublinie w zeszłym roku wpłynęło 20 informacji. Do 30 lipca 2019 były 132 donosy, w tym 51 anonimów, natomiast z telefonu interwencyjnego wpłynęło 9 informacji.

– Informacje zawarte w donosach dotyczą głównie nieopodatkowania najmu lokali mieszkalnych, prowadzenia niezarejestrowanej działalności gospodarczej, nie wydawania paragonów, faktur, ukrywaniu dochodów poprzez nierzetelne prowadzenie dokumentacji – informuje Marta Szpakowska, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Lublinie.

Kilka lat temu jeden ze skarżących doniósł na swojego sąsiada, bo zauważył, że ten do kościoła jeździ drogim samochodem, jego żona ubiera się w kosztowne futra, a przecież on nie pracuje. Bywa, że wyciągają sprawy sprzed wielu lat. Jeden mieszkaniec doniósł na sąsiada, że ten 20 lat temu sprowadzał samochody z zagranicy i je sprzedawał, a nie rozliczał się z tego tytułu.

Skarżą na siebie sąsiedzi, ale też rodziny. Bywa że wpłynie skarga rodziców na dzieci, czy męża na żonę i odwrotnie.

– Wszystkie donosy poddawane są analizie. Nie wszystkie donosy potwierdzają nieprawidłowości. Znaczna ich część wynika z wewnętrznych konfliktów pomiędzy podatnikami lub konkurencji – wyjaśnia Marta Szpakowska.

(jus)

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o