Każdy ból ma swoje źródło, jednak nie zawsze próbujemy do niego dotrzeć. Najczęściej sięgamy po środki przeciwbólowe lub udajemy się do lekarza. Tutaj jednak pojawia się miejsce dla fizjoterapeuty. O najczęstszych bolączkach lublinian i swojej pracy opowiada nam Michał Grzegorczyk, lubelski fizjoterapeuta, który od 8 lat pomaga pacjentom w walce z bólem.

Jakich pacjentów spotyka Pan w swojej pracy najczęściej?

– Ok. 80 proc. to pacjenci z bólami kręgosłupa, odcinka lędźwiowego oraz szyjnego. Najczęściej są to osoby wykonujące pracę biurową lub pracujące jako przedstawiciele handlowi. Naukowcy alarmują i Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) umieszcza siedzący tryb życia na czwartym miejscu listy przyczyn śmierci, których można było uniknąć. Ok. ¾ pacjentów trafia do mnie z bólem, którego przyczyną jest rwa kulszowa. Niestety najczęściej przychodzą zbyt późno z już „przechodzonym” urazem, przez co czas leczenia wydłuża się.

Z jakimi uszkodzeniami może wiązać się praca siedząca?

– Najczęściej u osób spędzających długi czas w pozycji zgięciowej dochodzi do uszkodzenia dysku. Początkowo jest to ból odczuwalny w krzyżu przy dolnym odcinku lędźwiowym, któremu towarzyszy również „ciągnięcie” w pośladku. Nieleczone objawy powodują pogłębianie się dolegliwości oraz zwiększanie ich częstotliwości. Ból odczuwalny jest coraz niżej, przechodzi z pośladka do kolana. A wszystko ma jedno źródło – ucisk w kręgosłupie.

Jak długo rozwijają się takie objawy?

– Jest to bardzo indywidualne. Może to być kwestia lat, gdy pacjent ignoruje ból, a on stopniowo narasta. Miałem pacjenta, którego bolał kręgosłup, wstał rano, był nierozciągnięty i kichnął, wtedy go „złamało”, do objawów doszło drętwienie nogi. Wyglądało to naprawdę poważnie. Dlatego nie można lekceważyć nawet małego, początkowego bólu.

Czy przy takich dolegliwościach zmiana pracy jest konieczna?

– Nie. Większość z pacjentów nie może sobie pozwolić na zmianę pracy, a wszystkie dolegliwości da się zlikwidować bez podejmowania takich kroków.

Jak radzić sobie z bólem?

– Na pewno nie za pomocą tabletek przeciwbólowych i maści. Łykanie lub smarowanie zmniejsza odczucie bólu, ale zupełnie nie wpływa na jego przyczynę. Częste zażywanie tabletek dodatkowo może skutkować problemami jelitowymi i dolegliwościami żołądkowymi. Polska jest na pierwszym miejscu w Europie pod względem przyjmowania leków. Jest to u nas duży problem. A prawda jest taka, że dobry fizjoterapeuta potrafi określić przyczynę bólu i leczyć dolegliwość u ich źródła. Ważne jest, by w leczeniu skupić się na miejscu faktycznego pochodzenia bólu, a nie na objawach.

Do kogo udać się w pierwszej kolejności, gdy coś nas boli?

– Ja zawsze proponuję fizjoterapeutę, do którego można udać się bez żadnego skierowania. Dobry fizjoterapeuta stwierdzi przyczynę dolegliwości bólowych i wykona odpowiednie zabiegi. Uważam, że największą głupotą jest branie tonami leków przeciwbólowych. Mam wielu pacjentów, którzy dostali 20-30 zastrzyków przeciwbólowych, a wciąż nie są wyleczeni. Dlatego niezwykle ważna jest poprawnie postawiona diagnoza. Później – przeprowadzone zabiegi i zalecone ćwiczenia, które pacjent może wykonywać sam.

Masażysta i fizjoterapeuta – czy to pokrewne zawody?

– Kompletnie nie. Fizjoterapeuci kończą pięcioletnie studia, inwestują w pogłębianie swojej wiedzy odbywając liczne kursy i szkolenia. Wiąże się to z dużym poświęceniem czasu, zaangażowaniem, również środków finansowych. Koszty ukończenia najbardziej wymagających szkoleń to wydatki rzędu kilkudziesięciu tysięcy. Dla mnie każde środki są warte zainwestowania w rozwój i kształcenie, dzięki temu wiem jak skutecznie pomagać moim pacjentom, za których leczenie jestem odpowiedzialny. Aby być dobrym w tym zawodzie naprawdę trzeba kochać swoją pracę. Natomiast masażystami często są osoby, które ukończyły jedynie kurs masażu. Fizjoterapeuta również wykonuje masaż, przy czym ma dużo większą wiedzę na temat możliwych przyczyn bólów, ich objawów oraz sposobów radzenia sobie z nimi.

Jak wybrać dobrego fizjoterapeutę?

– W tym zawodzie ważna jest rekomendacja pacjentów, warto sprawdzić jaką opinią cieszy się dany fizjoterapeuta i jaki dorobek ma na swoim koncie. Dobry terapeuta jest w stanie pomóc już podczas pierwszej-drugiej wizyty. Pacjenci nie powinni ufać ludziom, którzy mówią, że odczują poprawę dopiero po pół roku.

Mgr Michał Grzegorczyk

To fizjoterapeuta z wieloletnim stażem. Od 8 lat pomaga swoim pacjentom w zakresie terapii manualnej, rehabilitacji ortopedycznej oraz rehabilitacji w sporcie. Jest również członkiem Polskiego Stowarzyszenia Ortopedycznej Terapii Manualnej oraz koordynatorem medycznym do spraw rehabilitacji Rehasport Clinic na województwo lubelskie. Przeprowadza ok. 3 tys. wizyt rocznie.


Fot. Archiwum Michała Grzegorczyka

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o