Łukasz Furman z 6BM: Osoby niesłyszące odczuwają muzykę całym ciałem

0
29

Pod koniec marca premierę miał utwór „TV Show” lubelskiego zespołu 6BM. Co ciekawe, artyści stworzyli do niego również teledysk z tłumaczeniem na Polski Język Migowy. O pomyśle na utwór, osobach niesłyszących i kulturze rozmawiamy z Łukaszem Furmanem, wokalistą zespołu.

Skąd pomysł, aby nagrać taki teledysk?

– Pomysł narodził się w mojej głowie podczas Gali Lubelskich Wyróżnień Kulturalnych Żurawie 2020, na której z chłopakami z 6BM graliśmy koncert. Spotkałem tam Profesjonalną Tłumaczkę Języka Migowego Magdalenę Gach, która na żywo tłumaczyła nasz koncert dla głuchej i niedosłyszącej części publiczności. Magda tłumaczyła naszą muzykę w naprawdę przyciągający uwagę sposób i nie była tam tylko w roli tłumaczki, bo tak na prawdę była też gwiazdą tego koncertu. Totalnie mnie to oczarowało, do tego sam fakt że moja muzyka dociera także do osób ją czujących, a nie tylko słyszących wzbudził moją fascynacje, było to niesamowite doświadczenie.

Promujecie hasła #dostępność i #inkluzywność. Czym one dla Was są?

– Te hasła są sobie pokrewne. Chodzi o to, że chcielibyśmy żeby sztuka i muzyka, była dostępna dla wszystkich, żeby nikt nie był wykluczany z jej przeżywania, brania udziału w koncertach, sztukach teatralnych, żebyśmy jako społeczeństwo i jako artyści pamiętali o tych, którzy potrzebują trochę pomocy w tym, żeby do naszej sztuki mieć dostęp, żebyśmy nie pomijali ich jako potencjalnych fanów, słuchaczy. Wszyscy jesteśmy przecież jedną, choć dysfunkcyjną to jednak rodziną, a w rodzinie należy się wspierać i o nikim nie zapominać.

Czy Twoim zdaniem, osoby niesłyszące mają mniejszą dostępność do kultury, głównie muzyki?

– Uważam że tak. Tak naprawdę uświadomiłem to sobie dopiero podczas pracy nad teledyskiem i po jego wydaniu. Zacząłem tez zaglądać na różne fora dla osób głuchych i niedosłyszących, zwracać uwagę na to czy w telewizji, teledyskach, na koncertach są tłumacze, albo chociaż napisy na dole ekranu, i niestety nie jest to jeszcze normą.

Nagraliście utwór dla osób niesłyszących. Jak one odbierają muzykę?

– Myślę że o to trzeba by spytać osoby głuche, ja mogę się tylko domyślać, że odczuwają ją całym ciałem, jako wibracje powietrza, na całkiem innym poziomie niż my, słyszący.

Co chcieliście przekazać poprzez ten utwór?

– Fajnie by było jakby ten teledysk zapoczątkował modę na #DOSTĘPNOŚĆ i inni muzycy i artyści poszli by w nasze ślady, podejmując współprace z tłumaczami, albo dodając napisy do swoich teledysków, filmów.

Wasz utwór opowiada o zatracaniu się w wirtualnym świecie. Są jednak teraz takie czasy, że życie właśnie przeniosło się do tej wirtualnej rzeczywistości.

– Chciałbym, żeby ten utwór był interpretowany przez każdego na swój sposób, oryginalnie utwór miał traktować o toksycznej, jednostronnej relacji między dwiema osobami, lub między człowiekiem a cyfrowym światem. Wiem o tym, bo sam jako nastolatek uciekałem od swoich problemów w seriale, gry, i oczywiście nie ma w tym nic złego, ale w momencie gdy trwa to miesiącami, życie gdzieś ucieka, a problemy same się nie rozwiązują, a my patrząc wstecz czujemy że mogliśmy w tym czasie doświadczyć wielu wspaniałych rzeczy.

Czy macie w planach w przyszłości nagrać jeszcze piosenkę z tłumaczeniem na PJM?

– Osobiście bardzo bym chciał stworzyć jeszcze coś z udziałem tłumacza PJM, jeżeli czas i pieniądze na to pozwolą to na pewno nie będzie to ostatni teledysk w PJM.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments