Dwunasta karta (recenzja książki)

0
24

Fani Deavera znajdą w tej powieści wszystko, do czego przyzwyczaił ich jeden z najlepszych autorów powieści kryminalnych. Jest drobiazgowe śledztwo, niebezpieczny przeciwnik, zaskakujące zwroty akcji i para ulubionych bohaterów – kryminalistyk Lincoln Rhyme i jego partnerka Amelia Sachs.

W czytelni muzeum afroamerykańskiego zostaje zaatakowana szesnastoletnia Geneva Settle. Udaje się jej uciec, a napastnik pozostawia w bibliotece kartę tarota z wizerunkiem Wisielca. Zdarzenie może mieć związek z pisaną przez dziewczynę pracą semestralną, poświęconą jej przodkowi – weteranowi wojny secesyjnej, wyzwoleńcowi i działaczowi na rzecz praw czarnej społeczności Ameryki. Ponieważ prześladowca nie ustaje w próbach zgładzenia panny Settle, do akcji wkraczają błyskotliwy detektyw Lincoln Rhyme i jego partnerka Amelia Sachs. Chcąc pomóc w ujęciu przestępcy, muszą ustalić, dlaczego Thompson Boyd postanowił zabić Genevę, co się przydarzyło przed prawie stu czterdziestu laty jej przodkowi i o jakim wielkim sekrecie pisał w listach do żony Charles Singleton.

Jeffery Deaver, Dwunasta karta, Wydawnictwo Prószyński i S-ka.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o