Przyjacielski uczynek dla Tubtina

0
211

Ostatni weekend przyniósł mieszkańcom Tubtina wiele zaskoczeń. Przypadające na zeszłą sobotę wyjątkowe święto – Dzień Przyjaciela – radni Miasta Tubtin, jako czołowi przyjaciele naszego miasta, postanowili gremialnie świętować, oferując miastu przez całe dwa dni prezenty prosto od serca.

Cykl czynów społecznych i okazywania bezgranicznej przyjaźni Miastu Tubtin rozpoczął radny Zbigniew Ławeczka, który profesjonalnie ubrany w strój ogrodnika rozpoczął koszenie przydrożnych zieleńców swoją własną kosą spalinową. Jego czyn był tym bardziej przyjazny dla panów z firmy ogrodniczej, którzy chwilę potem przyjechali wykonać swoje obowiązki. Przyjaźnie nie zachował się jednak Inspektor BHP, który rozpoczął czynności sprawdzające ten happening.

Drugi radny Zbigniew, tym razem Jarkowski, zorganizował w niedzielę dla swoich przyjaciół – a jak każdy wie, jego przyjaciółmi są wszyscy mieszkańcy Tubtina – Festyn Pasje Ludzi, na który już od dawna zapraszał na słoniu. – Dzień dobry radny Rady Miasta Tubtin Zbigniew Jarkowski, tu moja wizytówka, już zapraszam na Festyn Pasje Ludzi w przyszłym roku! – zdążył powiedzieć radny Jarkowski, zanim porwała go grupa Szkotów z kobzami.

Inni radni Tubtina też nie próżnowali. W ramach dowodu głębokiej przyjaźni z Tubtinem w weekend zajęli się tym, co sprawia im przyjemność. Eugeniusz Bielik zrywał stare plakaty ze słupów ogłoszeniowych i wiat przystankowych. Marcin Nowacki poszedł kibicować Tubtiniance. Małgorzata Mokranowska zaprojektowała miastu kolejny piękny pomnik, a radna Marta Wlazło posprzątała własną szafę (a potem niezwłocznie wybrała się na zakupy po nowe buty).

Jeden z radnych (imię i nazwisko do wiadomości redakcji) wypisywał z wielu kont na Facebooku pozytywne komentarze o Tubtinie. Natomiast dla tradycyjnych mediów inicjatywę w swoim charakterystycznym stylu komentował szef radnych opozycji: – Taki weekend to wspaniała inicjatywa! Oczywiście, gdyby nie prezydent Krzysztof Rzuk, takich inicjatyw w Tubtinie mogłoby być więcej – komentował Tomasz Pietrucha.

Zapytaliśmy mieszkańców Tubtina, jak odbierają takie przyjazne zachowanie radnych w stosunku do miasta. – Takie coś na co dzień się nie zdarza – zauważył pan Janusz ze Starego Miasta.

Dobrze, że wreszcie wzięli się do roboty – zdecydowanie mniej przyjaźnie wypowiedziała się pani Halina z Konstantynowa. – Przynajmniej się nie kłócą – zauważyła rezolutnie Kasia, uczennica gimnazjum.

A my, jako Kochana Redakcja, mamy nadzieję, że tak pozytywna i przyjazna atmosfera i duch działania na korzyść naszego pięknego miasta Tubtina będzie zawsze kierować naszymi radnymi.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o