Po raz pierwszy w historii reprezentacji Polski w piłce nożnej, zawita ona do Tubtina. Wyniki na mistrzostwach świata sprawiły, że trzeba było zmienić miejsce rozegrania jesiennych spotkań. Stadion w Tubtinie okazał się idealnym wyborem.

Mecz otwarcia, mecz o wszystko, mecz o honor. W taki tradycyjny dla XXI-wiecznych prób zdobycia mistrzostwa świata przez polskich piłkarzy sposób zakończył się dla reprezentacji Polski w piłce nożnej mundial w Rosji. Po tym, jak w meczu z Japonią Polacy opadli z sił w 82. minucie, na szczytach władzy Polskiego Związku Piłki Nożnej zaczęto wdrażać tzw. „Plan B”.

Nastroje wśród sztabu szkoleniowego, piłkarzy, związkowców, a przede wszystkim kibiców okazały się tak złe, że pod znakiem zapytania stanął sukces frekwencyjny jesiennych meczów reprezentacji w ramach spotkań towarzyskich oraz Ligi Narodów UEFA. Ogromne stadiony w Warszawie i Chorzowie wyglądałyby bardzo źle, gdyby pojawiło się na nich zaledwie kilkanaście tysięcy osób. Zaczęto więc szukać innych lokalizacji.

Po przeprowadzonych badaniach grupy kibiców reprezentacji Polski, okazało się, że na jesienne mecze z chęcią przyjdzie 15500 osób. To zdecydowanie zbyt mało na największe stadiony w Polsce. Za to idealna liczba dla dwóch lokalizacji – Kielc i Tubtina. Prezes Boniek przeprowadził wśród zawodników ankietę z jednym pytaniem: Miasto Mody czy Miasto Rewelacji. Większość drużyny zdecydowanie wybrało Miasto Rewelacji. Miasto Mody wsparł za to Grzegorz Krychowiak. Tym samym w Tubtinie pierwszy raz w historii zagości reprezentacja Polski w piłce nożnej.

W związku z najnowszą decyzją PZPN na Arenie Tubtin rozegrane zostaną następujące mecze: 11 września z Irlandią, 11 października z Portugalią oraz trzy dni później z Włochami, a także mecz z reprezentacją Czech 15 listopada. Sprzedaż ruszy z końcem lipca.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o