Cały Lublin szyje. Powstała grupa pomocy dla personelu medycznego

0
322

Pomoc dla służb medycznych Lublin – to nazwa facebookowej grupy, która powstała, by mieszkańcy Lublina mogli zadeklarować swoją pomoc w postaci między innymi uszycia maseczki dla personelu medycznego, który pracuje w szpitalach oraz przy osobach zakażonych koronawirusem.

– Cała Polska szyje, więc Lublin też chce pomóc. Jest nas pełno, ale zapotrzebowanie jeszcze większe. W tym momencie potrzebujemy około 4 tysięcy maseczek – zaznacza Lilia Banaszkiewicz, koordynatorka akcji.

Wolontariusze chcą zabezpieczyć w brakujący asortyment nie tylko pracownikom szpitali. – Chcemy dostarczyć je głównie do Domów Pomocy Społecznej i hospicjów. Tam jest największy problem z tym asortymentem – stwierdza Banaszkiewicz.

Grupa ma za zadanie zrzeszać m.in. zakłady krawieckie, jak i tych, którzy na co dzień krawiectwem zajmują się amatorsko. – Nasze maseczki nie mają żadnych atestów, bo nie ma czasu na ich wyrabianie. Maseczki są potrzebne na już. Lepsze takie niż zupełny ich brak. Maseczki bawełniane, które szyjemy powinno się nosić przez około 20 min, a następnie wymienić na nową. Są one poddawane sterylizacji i mogą być jeszcze raz użyte – wyjaśnia koordynatorka.

Poza szyciem maseczek prowadzona jest także zbiórka środków dezynfekujących i odzieży ochronnej. – Będziemy wdzięczni każdemu, kto zechce nas wesprzeć. A wspomóc można na różne sposoby. Szyj maseczki bawełniane, podaruj nam materiał w postaci bawełny czy flizeliny, podaruj środki do dezynfekcji lub gotową odzież ochronną w postaci maseczki, fartucha, kombinezonu, czepka, gogli lub innych niezbędnych części garderoby ochronnej – tłumaczy pani Lilia.

Akcję można wesprzeć również finansowo kupując dowolny materiał. – Materiału nam ciągle brakuje. Jesteśmy też otwarci na firmy, które mogą zaoferować tylko odsprzedaż internetową materiałów. Zapotrzebowanie jest ogromne. Prosimy jednak, bądźcie uczciwi. Oferujcie uczciwe ceny. To od nas wszystkich zależy, jak szybko się uporamy z epidemią. – podkreśla współorganizatorka.

Poza rzeczami brakuje też ludzi. – Przydałby się ktoś, kto by robił zbiórki. Osoby z doświadczeniem w takich sprawach, bo szybko się rozwijamy i brakuje rąk do pracy. Dużo jest spraw logistycznych. Potrzebujemy osób odpowiedzialnych, specjalizujących się w różnych dziedzinach takich działań – zaznacza Lilia Banaszkiewicz.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o