Dorota Skawińska z wykształcenia jest prawnikiem. Studia skończyła z bardzo dobrym wynikiem, ale szukała swojej drogi. I znalazła – fotografię. Prywatnie jest mamą synka i dwóch córek. To dzięki nim jej pasja przerodziła się w życiową drogę.

– Pasja do fotografii istniała we mnie od zawsze. Natomiast dopiero w pewnym momencie życia, zdałam sobie sprawę z tego, że chcę się tym zająć zawodowo. Im więcej robiłam zdjęć, tym lepiej zaczęło mi to wychodzić. Dzięki temu doszłam do takiego momentu, że zaczęłam dostawać nagrody za swoją pracę – uśmiecha się Dorota Skawińska, opisując początek przygody z fotografią.

Nagrody i wyróżnienia

Oprócz nagród lokalnych czy ogólnopolskich, Dorota zdobyła nagrody międzynarodowe. Jednymi z ostatnich osiągnięć to: wybór fotografa rodzinnego roku w plebiscycie „Mistrzowie fotografii”, wygrała również 3 brązowe medale w światowym konkursie Rise International Photography Awards. Dorocie udało się zdobyć dużo wyróżnień na portalach fotograficznych, jak również w magazynie Fotografia, czy Nikoniarze, Digital Art Photography oraz wiele innych.

– Jestem dwukrotną finalistką „Child Photo Competition” w kategorii fotograf noworodkowy roku. Jeśli chodzi o sesje „fine art” to mam swoją publikację w Vouge. Ale najbardziej mnie cieszy to, że klienci do mnie wracają. Bo wszystkie nagrody to tylko taki smaczek, lecz największą wygraną jest to, że klienci przychodzą na kolejne sesje – uśmiecha się artystka, do której na sesje przyjeżdżają ludzie z całej Polski. – Oznacza to zadowolenie klientów z wykonanej pracy, więc dla mnie to największa i najlepsza nagroda, jaką można dostać.

Sesje zdjęciowe dla kilkudniowych dzieci

Najważniejsze jest to, żeby sesję wykonać najszybciej po porodzie. Moment wyjścia ze szpitala to chwila, kiedy dziecko jest gotowe do sesji.

– Szczególny jest moment wykonania tych sesji. Jedne maluszki rodzą się z większą wagą, drugie z mniejszą, niektóre miewają okołoporodowe zawirowania. Więc każda sesja jest inna, wyjątkowa – tłumaczy Dorota Skawińska

Od momentu wyjścia ze szpitala dzieciątka, rodzice ma kilka lub kilkanaście dni na wykonanie tych zdjęć. Determinuje to po prostu naturalny rozwój malucha. – Dziecko zaraz po urodzeniu jest naturalnie gibkie i bardzo senne, mało wrażliwe na bodźce zewnętrzne. Dzięki temu, sesję możemy wykonać spokojnie z zachowaniem wszystkich zasad bezpieczeństwa, bo to jest absolutnie najważniejsze, jeżeli chodzi o sesję noworodkową – podkreśla Dorota.

Precyzja fotografa

– Staram się żeby sesje nie były wykonywanie dłużej niż po 14 dniu życia dziecka, lecz to jest taki okres umowny. Gdy dziecko jest 3 tygodnie w szpitalu z powodów zdrowotnych, wtedy od razu po wyjściu ze szpitala robimy sesję. Jeśli natomiast rodzice przychodzą bez wcześniejszych ustaleń z 3 tygodniowym dzieckiem, to zazwyczaj odmawiam zrobienia takich sesji. Ponieważ wtedy już dziecko zaczyna być wrażliwe na bodźce zewnętrzne, dźwięk, światło, więc sesja staje się dla dziecka męcząca – opisuje Skawińska. I dodaje: – W momencie gdy dziecko jest ciut mniejsze, sesja jest praktycznie niezauważalna dla maluszka.

Sesja noworodkowa trwa od półtorej do czterech godzin. Czas sesji zależy od tego, jak noworodek będzie się czuć podczas niej.

– Poświęcam tyle czasu, ile trzeba. Na sesji stosujemy się tylko i wyłącznie do potrzeb dziecka, a rodzice muszą dostosować się do tego. Nie dlatego że ja tak chcę, tylko tego wymaga ich dziecko. Dziecko podczas sesji jest szefem – podkreśla fotografka.

Różne oblicza fotografii

– Nigdy nie chciałam fotografować ślubów, czy innych uroczystości. Wolę pracę z wdzięcznymi, słodkimi, małymi dzieciaczkami. To są tak wdzięczni modele. Każde dziecko jest inne, piękne, wyjątkowe i każde ma indywidualne cechy oraz potrzeby. Pomimo tego, że zdarzają się najróżniejsze sytuacje, np. dziecko może zacząć boleć brzuszek – tłumaczy Dorota Skawińska

Atmosfera w studiu wpływa na to, jaki jest efekt końcowy zdjęć. Dlatego podczas sesji zdjęciowej noworodka wyciszyć się musi rodzic, bo dziecko wtedy również się wyciszy. – Dla mnie piękny jest moment, gdy rodzice otrzymują zdjęcia z sesji, bo dla nich ich dziecko jest najpiękniejsze – mówi.

Fotografia noworodkowa to nie wszystko. Dorota Skawińska wykonuje również sesje ciążowe, rodzinne czy świąteczne. Jak każdy fotograf, ma swoje ulubione rodzaje sesji. Oprócz zdjęć noworodków, sesje ciążowe sprawiają Dorocie wiele satysfakcji.

– Również wykonuje i kocham fotografię ciążową, bo kobieta, która spodziewa się dziecka, jest przepiękna. Niektóre mamy przychodzą przestraszone, skrępowane, bo przybyło im więcej kilogramów niż planowały. To nie ma najmniejszego znaczenia! Uważam że blask, który bije od przyszłych mam, które do mnie przychodzą jest niesamowity – opisuje Skawińska.

Świetna zabawa

Dorota wykonuje też sesje nieco starszym dzieciom. Takim, które umieją już samodzielnie siedzieć. – Wtedy zaczyna się świetna zabawa, bo te słodkie kluseczki wchodzą w fajne, naturalne interakcje z aparatem. Ostatni moment, w którym robię sesję to okres pierwszych urodzin dziecka. Sadzamy malucha przy torcie i wtedy… reakcje są przeróżne! Niektóre dzieci w ogóle nie chcą spojrzeć się w stronę aparatu, inne rzucają kawałkami tortu dookoła – opowiada.

Każda sesja niesie zupełnie inne emocje. – Na ogół nie wiem, co mnie czeka w pracy, ale zawsze są to fajne emocje. Uwielbiam pracować z dziećmi, dużo gorzej pracuje mi się z dorosłymi, bo bywają oni niezdecydowani. Wykonuję również sesje rodzinne w plenerze, nie trzymam dzieci w studio – mówi artystka.

Jak przyznaje, usadzić dwulatka na krześle na dłużej niż minutę to trudna praca. – Nie zmuszam dzieci do sztucznych min czy gestów, po prostu korzystam z ich naturalności. Uważam, że to najlepiej wychodzi na zdjęciach – opowiada Skawińska.

Wykonuje również sesje fine art. Do takich zdjęć idealne są dzieci w wieku 5, 7,10 lat. – Podczas tych artystycznych sesji bawimy się w różnego rodzaju przebieranki. Są to sesje mające niewiele wspólnego z rzeczywistym wyglądem dziecka. Gramy włosami, mimiką twarzy, światłem – powstają portrety jak z bajki. Raz sesja nabierze słodkiego charakteru, a za drugim razem bardziej mrocznego, upiornego, a wszystko to zależy od efektu, który zamierzymy uzyskać – uśmiecha się.

Przygotowanie i akcesoria sesji noworodkowej

Podczas sesji wszystko przygotowuje fotograf, jak np. dodatki do sesji. Rodzice przynoszą jedynie gadżety związane z ich pasją, czy historią ciąży.

– Wyszukuję po całym świecie najróżniejszego rodzaju gadżety. Czasem tygodniami wybieram te dodatki. Wybór ich musi być przemyślany i dla mnie najważniejsze jest to, by jakość ich była najwyższa. Swoim klientom proponuję usługi „premium”, w związku z tym akcesoria też muszą być z najwyższej półki, np. wybieram tylko naturalne materiały, nie używam syntetycznych. Kupuje ręcznie robione opaski na główkę dla dziewczynek, czapeczki z wełny merynosów, drewniane wiadra, misy, drewniane balie. Mam w swoich zasobach rzeczy z USA, Australii czy całej Europy. Muszę pochwalić nasz polski rynek, jeśli chodzi o wyroby hand made – uważa Dorota Skawińska.

Przedmioty, które kupuje, muszą być niepowtarzalne i wyjątkowe. – Na giełdach staroci również znajduję przepiękne rzeczy z duszą. Do tego stopnia doszedł mój „nałóg” kupowania gadżetów do zdjęć, że nawet w sklepach meblarskich szukam rzeczy przydatnych na sesje. U znajomych na strychach też zdarza mi się znaleźć coś, co mogłoby wzbogacić sesje. Nie jest to normalne, ale jest to bardzo przyjemne. Tylko wyobraźnia nas ogranicza – przyznaje Dorota.

Inspiracje tematyczne sesji

Podczas sesji noworodkowych to rozmowy z rodzicami są wyznacznikiem tematu. – W momencie, gdy rodzice wchodzą do studia, widzę czy są tradycyjną rodziną i np. przy nosidełku mają kokardkę. Niektórymi rzeczami można się zasugerować i pomyśleć, jaki styl rodzicom może się podobać. Inspiracje można znaleźć też w albumach fotograficznych, malarstwie, czy różnych książkach – tłumaczy Dorota.

Kiedy jedzie gdzieś samochodem, wypatruje miejsca do sesji plenerowych. – W każdym miejscu szukam inspiracji, na zewnątrz budynku, wewnątrz budynku. W obcym mieście staram się wyszukiwać fajne murale, uliczki, zakątki zupełnie nieodwiedzane – przyznaje.

Bezpieczeństwo podczas sesji

Przy zdjęciach najważniejsze jest bezpieczeństwo malucha. – Przed każdą sesją robię wywiad z rodzicami, na temat szczegółów dotyczących zdrowia maluszka, np. jeśli chodzi o okołoporodowe komplikacje – podkreśla fotografka.

– Jeśli układamy dziecko w wiaderku, misiu czy foteliku, to zawsze rodzic asekuruje dziecko. Uwaga musi być skupiona tylko i wyłącznie na maluchu. Trzeba zachować wszelkie zasady bezpieczeństwa. Żadne zdjęcie nie jest warte tego, by ryzykować zdrowie lub bezpieczeństwo dziecka. Jeśli układamy dzieciątko w danej pozycji, dajmy na to „zawiniątka”, to nawet na sekundę nie jest zostawione same sobie. Dodatkowe efekty to magia photoshopa – mówi Dorota Skawińska.

Fotografia noworodkowa dla każdego?

– Nie znam dobrego fotografa noworodkowego, który doszedłby do wszystkiego sam. Kursy specjalistyczne są potrzebne, ale najważniejsze jest to, by „to” poczuć. Wielu ludziom wydaje się, że drogą do sukcesu jest kupienie najtańszej lustrzanki. Rzeczywistość bywa inna, bo jest ogromna różnica między fotografem amatorem a profesjonalistą – podkreśla artystka. – Warto inwestować w różne warsztaty. Ktoś sprzedając mi swoją wiedzę, ma prawa oczekiwać godziwej zapłaty za przekazanie wiedzy. Fizjologia noworodka, sposób robienia zdjęć i ich obróbka to nauka, której warto poświęcić uwagę, przy wyborze profesji, jaką jest fotografia noworodkowa – opisuje Dorota Skawińska. – Nie ma nic lepszego, niż zarabianie na życie poprzez robienie czegoś, co się kocha – uśmiecha się.

Fot. Archiwum Doroty Skawińskiej

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o