Każdy z nas ma coś, czym może uratować komuś życie – krew. A jednak okazuje się, że banki i centra krwi mają ogromne deficyty. O tym jak to się dzieje, że w Polsce jest wciąż zbyt mało dawców, jak wygląda procedura pobierania i z czym wiąże się posiadanie statusu Honorowego Krwiodawcy rozmawiamy z Pawłem Filipem z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie.

W jakich sytuacjach niezbędne okazuje się przetaczanie krwi? Czy dotyczy to wyłącznie osób po różnego typu wypadkach czy też np. osób przewlekle chorych?

– Krew podawana jest nie tylko osobom, które uległy wypadkowi czy urazowi, choć rzeczywiście w takich sytuacjach tracimy jej bardzo dużo i konieczne okazuje się uzupełnienie. Ale nierzadko transfuzję krwi wykonuje się na sali operacyjnej, podczas zabiegów chirurgicznych niezwiązanych z wypadkami. Jedynym źródłem krwi jest zdrowy człowiek. Zwykle konieczne jest zabezpieczenie min. 2 jednostek KKCz (koncentrat krwinek czerwonych – red.), ale np. podczas operacji tętniaka potrzebnych jest nawet kilkanaście jednostek.

Zatem stwierdzenie, że krew ratuje życie nie jest na wyrost?

– Ani trochę. Krew ratuje życie! Pomimo rozwoju medycyny nie udało się wyprodukować „sztucznej krwi” – substancji, która zastąpiłaby tę u zdrowych dawców. Uratowanie wielu pacjentów nie byłoby możliwe, gdyby nie przeprowadzane transfuzje. Organizm człowieka jest bardzo skomplikowany – różnym chorobom i urazom towarzyszy szereg reakcji patologicznych, w wyniku których rozwijają się bardzo szybko różnorakie zaburzenia wielu narządów. Zabezpieczenie szpitali w krew i jej składniki umożliwia podejmowanie działań ratujących zdrowie i życie ludzi!

Skoro mamy realny wpływ na zdrowie i życie innych, dlaczego tak mało osób decyduje się oddawać krew?

– Jest kilka czynników, które ten fakt determinują. Niektórzy boją się widoku krwi albo igieł, inni nie spełniają restrykcyjnych wymogów. W kwestii krwi musimy przestrzegać wszystkich zasad i procedur. Pobrana od człowieka chorego czy uzależnionego może przynieść tragiczne skutki.

Czyli braki w centrach i bankach krwi wynikają głównie z małej liczby dawców?

– Deficyt wynika z faktu, iż jest stałe zapotrzebowanie na składniki krwi, a za mało jest Dawców Krwi. Ale nie tylko. Wpływ na ten stan rzeczy ma rozwój medycyny – coraz więcej procedur związanych jest z koniecznością leczenia krwią np. przeszczepy narządów, chemioterapia, skomplikowane zabiegi chirurgiczne. Kolejny czynnik to starzejące się społeczeństwo – coraz więcej potencjalnych pacjentów, a mniej osób młodych i zdrowych – potencjalnych Dawców Krwi.

Czy zmienia się to w momencie, kiedy pojawiają się ogólnokrajowe akcje?

– Oczywiście zauważyliśmy wzrost zainteresowana oddawaniem krwi w sytuacjach, kiedy informacja obiega cały kraj. Zawsze też mamy nadzieję, że takie wydarzenia staną się motywacją do systematycznego oddawania krwi, ponieważ musimy pamiętać, że krew jest potrzebna każdego dnia.

Proszę opisać jak w takim razie wygląda cała procedura, przez którą musi przebrnąć potencjalny dawca. To skomplikowany proces?

– Wbrew pozorom nie jest to proces długotrwały i złożony. Wszystko zaczyna się od rejestracji. Należy zgłosić się z dowodem osobistym po lekkim, ubogotłuszczowym posiłku. Następnie pobierana jest próbka krwi do badań. Kolejnym etapem jest wypełnienie ankiety dotyczącej stanu zdrowia oraz wizyta u lekarza, który na podstawie wyników badań laboratoryjnych, wywiadu lekarskiego, odpowiedzi udzielonych w wypełnionej przez dawcę ankiecie, skróconego badania przedmiotowego, mającego na celu ogólną ocenę stanu zdrowia, podejmuje decyzję o tym, czy nie ma przeciwskazań do oddania krwi. Po kwalifikacji lekarskiej dawca jest kierowany na dział pobierania.

A samo pobieranie?

– Zajmuje najwyżej 10 minut. I odbywa się w sterylnych, laboratoryjnych warunkach.

Powiedział Pan już, że krew pobrać można wyłącznie od zdrowych osób. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę ze swoich dolegliwości. Nic ich nie boli, albo coś, co może ich dyskwalifikować zdarzyło się dawno temu.

– Wystarczy, że w przeciągu pół roku przed zgłoszeniem się do centrum potencjalny dawca zrobił sobie tatuaż, albo przekłuwał jakąś część ciała i już musimy taką osobę odesłać. Nie pobierzemy krwi od kobiet, które są w trakcie miesiączki, tak jak od przewlekle chorych epileptyków, cukrzyków, astmatyków czy cierpiących na choroby układu krwionośnego. Przeciwwskazań jest całe mnóstwo, ale jeżeli chętny skończył 18 lat, ale nie przekracza sześćdziesiątki, waży przynajmniej 50 kg, nigdy nie chorował na żółtaczkę, nie przechodził żadnych zabiegów chirurgicznych i medycznych zabiegów diagnostycznych wykonywanych sprzętem wielokrotnego użytku lub przebiegających z naruszeniem ciągłości ciała (operacja, gastroskopia, kolonoskopia, artroskopia, itp), nie miał kontaktu z ludzką krwią, w ostatnich miesiącach nie przyjmował szczepień ochronnych, nie przyjmuje leków, narkotyków, nie pije – zapraszamy do nas. Ankieta i wywiad lekarski pomogą ocenić czy mimo naszej niewiedzy, nic złego się z nami nie dzieje i możemy oddać krew.

A kim jest Honorowy Krwiodawca?

– Każdy krwiodawca, który zarejestruje się w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa
i Krwiolecznictwa w Lublinie oraz odda dobrowolnie, honorowo krew otrzymuje tytuł „Honorowego Dawcy Krwi”.

Co przysługuje Honorowemu Dawcy?

– Honorowemu Dawcy Krwi poza tytułem i legitymacją przysługują posiłek regeneracyjny o wartości kalorycznej 4500 kcal w postaci 8 czekolad, bezpłatne wyniki badań diagnostycznych (grupa krwi, morfologia, badania markerów czynników zakaźnych przenoszonych przez krew), zwrot kosztów przejazdu do najbliższej placówki publicznej służby krwi, karta identyfikacyjna grupy krwi tzw. KREWKARTA, ulga podatkowa, czyli odliczenie wartości oddanej krwi od dochodu oraz dzień wolny od nauki lub pracy w dniu oddania.

A co z tymi, którzy przyjdą do centrum, ale dopiero po badaniach okaże się, że w danym dniu nie kwalifikują się do oddania?

– W przypadku niezakwalifikowania się do oddania krwi lub w przypadku zgłoszenia się na badania kontrolne dzień wolny nie przysługuje, wydawane jest wówczas zaświadczenie usprawiedliwiające nieobecność w pracy lub w szkole na czas określony.

Jakiej krwi brakuje w Lublinie najbardziej?

– Bez względu na to, czy mówimy o Lublinie czy o innych miastach, brakuje każdej grupy krwi i każda jest dla nas równie ważna. Sytuacja związana z zapotrzebowaniem na krew zmienia się dynamicznie, dlatego tak ważne jest, aby zabezpieczyć zapas każdej grupy.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o