O Lublinie, muzyce i kobietach – z Pauliną Przybysz, wokalistką i autorką tekstów, rozmawialiśmy przed koncertem Re:tradycja, jednym z ważniejszych wydarzeń Jarmarku Jagiellońskiego w Lublinie.

Ostatnio często występujesz w Lublinie. Teraz ciekawy projekt Re:tradycja, a wcześniej mieliśmy okazję usłyszeć Cię podczas koncertu „Siła Kobiet”. Co jest największą siłą kobiety?

– Wydaje mi się, że szczerość jest najważniejsza w kobietach. Kiedy wyrażają swoje potrzeby i to co je gdzieś tam ugniata, to wszystko jest wtedy w porządku, bo coś się da z tym zrobić. Najgorsze jest unikanie tematów.

Pytając o siłę kobiet nie mogę nie odwołać się do singla „Dzielne kobiety”. Jakie cechy według Ciebie obecnie charakteryzują dzielną kobietę?

– Myślę, że powinna ciągle zadawać sobie pytanie: czy robi to, co chce robić, czy jest tym, kim chce być. I to jest chyba kluczowe, bo nie ma jednego przepisu na to, co powinna robić, tylko po prostu jak się z tym czuje i czy czuje, że po prostu wypełnia swoją misję.

Pamiętasz, kiedy ktoś ostatnio powiedział ci, że jesteś dzielna?

– Sama ostatnio sobie powiedziałam, że jestem dzielna, jak przejechałam ze Szczawnicy do Poznania! I powiedziałam: „o, jestem dzielna!” (śmiech)

Jakie kobiety ze świata muzyki uznajesz za symbol i czerpiesz z ich twórczości siłę do działania?

– Na pewno Nina Simone, która do końca, pomimo różnych problemów zdrowotnych wciąż grała. Stawiała sobie wiatrak na scenie, ale występowała dalej, bo miała poczucie misji.

Jak się czujesz w Lublinie?

– Doskonale! Jest świetnie. Niedawno byłam w Lublinie na koncercie „Siła Kobiet”, ale wtedy nie miałam za dużo czasu, a teraz spędzam tu dwa dni. Śpiewam muzykę tradycyjną i spaceruję, oglądam regionalne produkty na jarmarku, m.in. ukraińskie i litewskie. Bardzo podoba mi się otwartość tego miasta na rękodzieło Wschodu. Koncert Re:tradycja to jedna z piękniejszych inicjatyw, w jakich miałam okazję brać udział. Mierzę to ciarkami na ciele. Tym bardziej cieszę się, że wrócę tutaj zagrać razem z siostrą podczas naszej trasy Przybysz x Przybysz.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o