Zamojski ogród zoologiczny jest jednym z najstarszych w Polsce. W tym roku obchodzi swój okrągły, setny jubileusz. Przez cały wiek funkcjonowania zoo przybliżało odwiedzającym świat fauny i flory. Z tej okazji chcielibyśmy przybliżyć Wam historię tego miejsca.

Lokalizacja

Zoo znajduje się w Zamościu przy ul. Szczebrzeskiej. Teren należący do ogrodu umiejscowiony jest pomiędzy dwoma rzekami Topornicą i Łąbuńską. Naprzeciw głównego wejścia stoi dworzec PKP. Kasa weekendowa znajduje się po drugiej stronie, przy ul. Dzieci Zamojszczyzny.

Początki

Ogród zoologiczny założył w 1918 roku Stefan Miler, profesor Męskiego Gimnazjum im. Jana Zamoyskiego. Wóczas był to pierwszy w Polsce szkolny ogródek przyrodniczy. Celem profesora było przybliżenie młodzieży świata roślin i zwierząt. Uważał on, że tylko bezpośrednie obcowanie z nim pozwoli efektywnie go zrozumieć. W ten sposób nauczał biologii i przedmiotów przyrodniczych. Uczniowie byli aktywnie zaangażowani w tworzenie nietypowej sali przyrodniczej. Dzieci przyniosły sadzonki roślin, opiekowały się zwierzętami, sprzątały po nich i karmiły je.

– Profesor Stefan Miler był wizjonerem, który wyprzedził swoją epokę. Założył ogród botaniczny, który miał mu służyć jako pomoc dydaktyczna w nauce biologii. Najwspanialsze w tej idei było jego postanowienie, że wszystkie prace będą wykonywane przez niego oraz jego uczniów – opowiada Grzegorz Garbuz, dyrektor Ogrodu Zoologicznego. – Niejako uparł się, że będzie kształtował i wychowywał polską inteligencję przez pracę, bezpośredni kontakt z przyrodą i zwierzętami.

Pierwotnie ogród zajmował przestrzeń o wymiarach 20 x 12 m na terenie Starego Miasta w sąsiedztwie gimnazjum. Była to działka, którą profesor Miler otrzymał od władz miejskich w 1918 roku. Teren ogrodzono i postawiono bramę z napisem „Ogródek Przyrodniczy”.

Fot. Barbara Bryła

Pierwsi mieszkańcy zoo

Pierwszym okazem faury krajowej były żółwie, dla których uczniowie wykonali z metalowej balii prowizoryczną żółwiarnnię wkopaną w ziemię. Po niedługim czasie przekształcono ją w oczko wodne z wysepką dla żółwi, węży i płazów. W podobny sposób powstała “wężarnia” i ptaszarnia. Ze zdobytej sprzed austryjackiej komendy powiatowej budki wartowniczej uczniowie wykonali domek dla wiewiórek i małych papug. W ogrodzie mieszkały również chomiki, susły, króliki i świnki morskie. Były również pierwsze okazy egzotyczne jak kameleony oraz wykupiona od kataryniarza papuga. Pod koniec roku 1919 zwierzęca rodzina powiększyła się o parę bocianów.

Niezwykłą atrakcją okazały się ofiarowane w 1922 r. przez pewnego rolnika dwa młode wilki. Po trzech latach w ogrodzie zwierzęta były oswojone do tego stopnia, że uczniowie bez obaw karmili je oraz bawili się z nimi, ucząc ich sztuczek. Zimą wilki były często wypuszczone z klatek, by mogły pobiegać i wytarzać się w śniegu.

Fot. Barbara Bryła

Pomoc mieszkańców Zamościa

Z czasem w Ogrodzie Przyrodniczym pomagali również uczniowie z innych szkół. Do rozwoju ośrodka przyłożyli się również zamościanie. Jesienią 1923 r. w kinie „Stylowy” zorganizowano wielki kiermasz, w czasie którego można było obejrzeć sztukę prof. Stanisława Młodożeńca pt. “Zwierzyniec profesora”. Uzbierano wtedy 3500 ówczesnych złotych, a całość kwoty przeznaczono na rozbudowę ogrodu. Mieszkańcy miasta wspierali profesora również pomocą materialną, przynosili zboże, paszę dla zwierząt, wykonywali prace naprawcze.

W następnym roku (1924) Rada Miejska przekazała 0,84 ha nieużytków pod rozwój ogrodu, co trzykrotnie zwiększyło jego ówczesną powierzchnię. Również w tym roku Ogród Przyrodniczy zdobył najwyższe odznaczenie – Dyplom Uznania w wystawie przyrodniczo-dydaktycznej w Warszawie pt. „Rośliny i zwierzęta w szkole”.

Fot. Barbara Bryła

Ważne momenty w życiu Ogrodu

19 czerwca 1927 roku Ogród Przyrodniczy odwiedził niecodzienny gość – ówczesny Prezydent Rzeczypospolitej, prof. Ignacy Mościcki. Rezultatem wizyty było przyznanie ośrodkowi pomocy finansowej w wysokości 10 tys zł przez 3 lata. Pieniądze przeznaczono na kolejne rozbudowy wybiegów.

W 1928 r. z pieniędzy uzbieranych przez uczniów podczas loterii fantowej i konkursu talentów zakupiono w Hamburgu 2-letniego niedźwiedzia, którego nazwano Miś. Rok później do Misia dołączyła niedźwiadka Basia, podarowana przez poznańskie zoo. 16 stycznia 1932 roku na świat przyszły pierwsze zamojskie niedźwiadki. Był to wielki sukces, ponieważ dotąd twierdzono, że samica w niewoli nie wyda potomstwa.

Z równie wielkim entuzjazmem przywitano króla zwierząt. Pierwszy lew – War – przyjechał do Ogrodu Przyrodniczego w 1631 roku. Z funduszy uzbieranych podczas loterii fantów wybudowo mu klatkę z pomieszczeniem na lato i ocieplanym na zimę.

Fot. Barbara Bryła

Wielka przeprowadzka

W latach 1957-1963 stanowisko dyrektora obejmował Tadeusz Grabowski. Był on niezwykle blisko związany ze swoimi zwierzęcymi podopiecznymi. Część młodych zwierzaków trzymał we własnym domu i karmił butelką. Jego ulubienicą była jednak lwica Simba, z którą wielokrotnie przechadzał się po ulicach Zamościa czy Lubina. Znana jest historia, jakoby dyrektor Grabowski zabrał Simbę na obrady Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Zamościu, podczas których decydowano o dalszych losach Ogrodu Przyrodniczego. Niecodzienni goście usiedli w tyłu sali i w ciszy obserwowali przebieg spotkania. Tego dnia wszystkie wnioski zostały rozpatrzone pozytywnie. Zapadła również decyzja o rozbudowie i przeniesieniu ogrodu zoologicznego na nowy teren.

Decyzja o zmianie położenia ogrodu zapadła 15 maja 1962 roku, jednak przez liczne prace remontowe przeprowadzka zakończyła się dopiero 22 lipca 1980 roku. W tym czasie wybudowano nowe wybiegi dla zwierząt, klatki, pawilony i zimowiska. Czas mijał, prace trwały, a zwierzęca rodzina wciąż się powiększała. Ostatecznie do nowego miejsce trzeba było przetransoortować 200 zwierząt z 50 gatunków. Część z nich samodzielnie przeszła przez miasto, ale niektóre wymagały specjalnych transportów i środków bezpieczeństwa. Przeprowadzkę zwierząt koordynowała ówczesna pani dyrektor Czesława Leszczyńska.

Na nowy dom dla zwierząt wyznaczono działkę o powierzchni 8 ha. Mieści się ona między dwoma rzekami Łabuńką i Topornicą. Naprzeciw znajduje się dworzec PKP. ZOO zajmuje ten teren do dzisiaj. 1 czerwca 1982 roku Ogród Zoologiczny im. Stefana Milera pod nową nazwą i na nowym terenie został udostępniony zwiedzającym.

Fot. Barbara Bryła

Modernizacje zoo

W kolejnych latach zoo wciąż było udoskonalane i rozbudowywane na potrzeby mieszkających tam zwierząt. Wielkie przemiany zaczęły się w 2006 roku, gdy Grzegorz Garbuz został nowym dyrektorem i rozpoczął prace nad pozyskaniem środków na modernizację placówki. Rok później prezydent Marcin Zamoyski przekazał na ten cel 500 tys. zł. To był jedynie początek, w 2009 r. rozpoczął się czteroetapowy plan modernizacji zamojskiego zoo. Ze środków pozyskany z Norweskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Unii Europejskiej Ogród Zoologiczny zamienił się niemal nie do poznania. Od tego czasu wybudowano m.in. nowe terraria i akwaria, liczne pawilony z wybiegami, zmodernizowano małpiarnię oraz wybieg dla nieździedzi. Powstała niezwykła motylarnia z halą wolnych lotów, do której można wejść. Powstało również centrum edukacyjno-szkoleniowe oraz budynek ambulatoryjno-weterynaryjny. Na terenie zoo rozstawione zostały urządzenia multimedialne oraz poprowadzono ścieżki dydaktyczne. Dla najmłodszych miłośników zwierząt wybudowany został plac zabaw.

Zoo obecnie

Dziś zamojski Ogród Zoologiczny jest domem dla ponad 300 gatunków zwierząt, co daje ok. 2,5 tys. podopiecznych. Wśród nich możemy zobaczyć żyrafy, lwy, słonie, wielbłądy, liczne okazy ryb, gadów i ptaków. Jednak to nie liczby świadczą o randze tej instytucji.

– Jesteśmy dumni z tego, że należymy do Europejskiego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych i Akwariów, co pokazuje, że spełniamy najwyższe europejskie standardy. To, że ogród w tak małym mieście jak Zamość, z naprawdę skromny budżetem znalazł się w tej organizacji i standardami nie odstaje od innych ogrodów europejskich jest naszym największym sukcesem – opowiada dyrektor Garbuz.

Jednak dyrekcja zoo nie spoczywa na laurach. W przyszłości ośrodek będzie wciąż rozbudowywany, by móc przyjmować kolejne zwierzęta.

– W tej chwili jesteśmy w trakcie przetargów na dalszą rozbudowę ogrodu. Ma powstać kilkanaście obiektów i wybiegów. Planujemy ciekawą ekspozycję Ameryki Południowej i piękną ptaszarnię. Zapewne pojawią się także flamingi – zdradza.

fot. Barbara Bryła

Bilety

Dzieci do 3 roku życia – wstęp wolny,

bilet ulgowy – 15 zł

bilet normalny – 20 zł

Zamojski Ogród Zoologiczny znajduje się przy ul. Szczebrzeskiej 12. Otwarty jest przez cały rok z wyjątkiem 25 grudnia i 1 stycznia. Godziny otwarcia:

listopad – luty: 9:00 – 15:00

marzec, październik 9:00 – 16:00

kwiecień, wrzesień 9:00 – 18:00

maj – sierpień 9:00 – 19:00

Od 28 kwietnia do 30 września działa kasa weekendowa, znajduje się ona po drugiej stronie terenu, wejście od ul. Dzieci Zamojszczyzny.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o