Lubelska Trasa Podziemna liczy ok. 280 m długości. Wszystko zaczęło się ok. 1972 roku, kiedy prowadzono prace, które miały zabezpieczyć piwnice i kamienice przed osiadaniem i zawaleniem. Podczas tych prac pojawił się pomysł, by w sztuczny sposób połączyć niektóre z piwnic pod kamienicami na terenie Starego Miasta. W tamtym czasie wszystkie budynki były własnością komunalną.

Zaczęło się od jarmarków

Prace prowadziła specjalna jednostka organizacyjna zajmująca się rewaloryzacją zespołu lubelskiego Starego Miasta. Prace trwały bardzo długo, były przerywane, wznawiane, borykano się z wieloma problemami, zwłaszcza w okresie kryzysu ekonomicznego lat 80. ubiegłego wieku. Wreszcie 2 czerwca 2006 roku oficjalnie oddano trasę do użytku w obecnej formie, od Trybunału Koronnego do placu Po Farze.

Trasa przebiega przez piwnice kupieckie, w których składowano różnego rodzaju towary. W 1448 roku Lublin otrzymał z rąk króla Kazimierza Jagiellończyka przywilej organizacji wielkich jarmarków. Miasto miało prawo organizować o każdej porze roku jeden jarmark, z czego dwa z nich trwały po16 dni, a pozostałe dwa – po 8 dni. W związku z tym konieczna była przestrzeń na towary, które z myślą o jarmarkach, ale również handlu pomiędzy nimi, były w Lublinie gromadzone. Właśnie w tym celu zaczęto drążyć w miękkiej ścianie lessowej pomieszczenia piwniczne. Połączono je ze sobą korytarzami i wejściami, tworząc pod każdym z budynków jeden odseparowany od innych zespół piwnic, leżących na różnych poziomach.

Fot. Barbara Bryła

To tylko legendy

Wszystkim obiektom podziemnym (trasom turystycznym, przemysłowym, np. kopalniom, bunkrom itp.) towarzyszą legendy.

– Turyści często pytają, czy można było piwnicami przejść ze Starego Miasta na Zamek Lubelski. Niestety musimy ich rozczarować, bo takiego połączenia nie było. Z przyczyn praktycznych i technicznych oraz z racji przeznaczenia piwnic nie było ono potrzebne – opowiada Marcin Waciński (Lubelska Trasa Podziemna – Ośrodek Brama Grodzka Teatr NN). – Oczywiście były miasta od początku planowane jako miasta-twierdze, które miały spełniać ważną rolę w systemie obronnym. Wtedy zdarzało się, że zamek czy twierdza miały fortyfikacje i zbudowane były tunele, którymi np. obrońcy mogli wychodzić na tyły atakujących, by podejmować działania zbrojne. Ale rozwój tego typu fortyfikacji przypada na późniejszy okres, niż ten, w którym Lublin przeżywa czas swojego największego rozkwitu i gdy powstawały piwnice. Lublin nigdy nie pełnił takiej roli.

Fot. Barbara Bryła

Piwnice pełne towarów

Gdybyśmy spojrzeli na przekrój, zauważymy że zespoły piwnic pod każdym budynkiem są inne. Muratorzy drążyli pomieszczenia pod stojącą już kamienicą na zlecenie kupców i mieszczan, a ci planowali je według swojego pomysłu i możliwości. Miasto w okresie jagiellońskim oraz do połowy XVII wieku rozwijało się tak prężnie, że tego typu budowle były potrzebne. Lublin był ważnym punktem na szlaku handlowym. Dużą część składowanych towarów w mieście stanowiło zboże, materiały tekstylne czyli wełna, len, tkaniny jedwabne, skóry, futra, przedmioty codziennego użytku.

Fot. Barbara Bryła

W piwnicach często znajdowały się również beczki z piwem i winem. Nie jest to nic dziwnego zważywszy na stan ówczesnej wody. Wodociąg miejski nie był szczelnie izolowany, podobnie studnie i ludzie chorowali z powodu złego stanu wody. Piwo, które powstało w wyniku obróbki termicznej było czystsze. Nie było też tak procentowe jak dzisiaj, a dużo bezpieczniejsze niż zwykła woda. Na tym piwie gotowano bardzo popularne polewki, czyli zupy.

Szlachetne trunki

Ze względu na osobistości goszczące w tamtych czasach w Lublinie, pisarzy jak Jan Kochanowski, czy Mikołaj Rej oraz ludzi zamożnych, np. Sebastiana Fabiana Klonowica czy Stanisława Pszonkę do przechowywanych trunków należały też wina. To grono przyjezdnych poszukiwało trunków szlachetniejszy niż piwo, pili więc wina, zwane małmazyją pochodzenia włoskiego czy sprowadzane z terenu dzisiejszych Węgier i Rumunii tzw. węgrzyny.

W 1569 roku na Zamku Lubelskim pojawił się dwór królewski. Wtedy też, po półrocznych obradach sejmu, w Lublinie podpisano Unię Lubelską. Przez ten czas handel w mieście napędzany był również przez przyjezdnych związanych w tym wydarzeniem.

Fot. Barbara Bryła

Trzy poziomy piwnic

Mówi się o trzech poziomach piwnic. Są to trzy kondygnacje: 5, 10 i 15 metrów w dół. Jednak w czasie ich budowania nie posługiwano się jednostką metra. Nie znano też pojęcia standaryzacji, więc piwnice nie są takie same. Kupiec sprowadzał muratora, który dążył piwnicę o pewnej pojemności, ale nie było to uregulowane i nikt nie sprawdzał, jakie są wymiary danego pomieszczenia. Dlatego mówienie o głębokości jest bardzo trudne.

Dodatkowo lubelskie Stare Miasto nie leży na równym terenie. Wystarczy porównać na jakiej wysokości stoi Trybunał Koronny, gdzie zaczyna się trasa, a Brama Grodzka i Zamek Lubelski. Co więcej każde z pomieszczeń pod budynkami ma inną wysokość, jedne z nich są kopane na 3 metry w dół, inne 5-7 m, a jeszcze inne mają 10 m głębokości.

Obecnie trasa w najgłębszym miejscu, czyli w korytarzu biegnącym pod podwórkiem na tyłach domu przy ulicy Archidiakońskiej, ma ok. 12 metrów.

Sposób na upały

W podziemiach panują zdecydowanie niższe temperatury niż na powierzchni. Wahają się one w okolicach 9-12 stopni C. Dodatkowo, gdy na powierzchni panuje wietrzna aura, to wiatr jest również odczuwalny w korytarzach trasy. By poprawić komfort zwiedzania i oczyszczać powietrze, drzwi strzegące wejścia do podziemi są ciągle otwarte, opuszczona jest jedynie krata. Zapewnia to dobrą, naturalną wentylację oraz przyjemny chłód latem. Jednak w zimniejsze dni w tym miejscu również są niższe temperatury. Podczas wakacji zalecane jest zabranie ze sobą na zwiedzanie bluzki z długim rękawem, zaś w okresie jesienno-zimowym konieczna będzie kurtka.

Kiedy zwiedzać?

Lubelska Trasa Podziemna czynna jest praktycznie przez cały rok. Od wtorku do piątku w godzinach: 10:00, 12:00, 14:00 i 16:00, soboty-niedziele: 12:00, 13:00, 14:00, 16:00 i 17:00. Po wcześniejszej rezerwacji telefonicznej możliwe jest również wejście w poniedziałki w godzinach 10:00-14:00. Po wcześniejszym ustaleniu dla grup zorganizowanych dostępne jest również zwiedzanie trasy w języku angielskim.

Ceny biletów: dorośli – 12 zł, ulgowy – 10 zł, edukacyjny (dla uczniów w grupach zorganizowanych, min. 10 osób) – 8 zł.

Fot. Barbara Bryła

* Z uwagi na charakter trasy można ją zwiedzać wyłącznie z przewodnikiem.

Więcej informacji na stronie: http://teatrnn.pl/podziemia/

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o