Ostatnia sprawa Fredriki Bergman (recenzja książki)

0
271

Kristina Ohlsson powraca z kolejnym tomem serii o Frederice Bergman. Jak zwykle, musi zmierzyć się z zagadką z pozoru nie do rozwiązania. Do tego mroczna tajemnica, wartka akcja i zaskakujący finał. Czego chcieć więcej od powieści kryminalnej?

„Ostatnia sprawa Fredriki Bergman” to już szósta książka Kristiny Ohlsson z Fredriką Bergman i Alexem Rechtem jako głównymi bohaterami − to pełna wartkiej akcji i utrzymana w mrocznej atmosferze powieść kryminalna, w której wszystko, co kiedyś zostało ukryte, po latach wychodzi na jaw.

Na przedmieściach Sztokholmu policja znajduje zwłoki mężczyzny, który zginął od postrzału w pierś. Co dziwne, w momencie śmierci siedział w fotelu przed kominkiem, a na palcu miał ślubną obrączkę swojej córki. Tymczasem, w innej dzielnicy miasta przedsiębiorca pogrzebowy szuka brata, który zniknął w tajemniczych okolicznościach. Nikt inny nie wydaje się przejmować losem zaginionego. Czyżby on też był już martwy? Dodatkowo Pewna kobieta walczy o zachowanie resztek kontroli nad swoim mężem, który staje się coraz bardziej niebezpieczny… Czas mija, a jej coraz trudniej ochronić przed nim siebie i dzieci. Nie może jednak odejść. Dlaczego?

Według Fredriki Bergman i Alexa Rechta wszystkie te sprawy są ze sobą powiązane. Wciąż natrafiają na ślady, które prowadzą ich do przeszłości. Na jaw wychodzą dawne grzechy. Alex otrzymuje anonimowe listy, których nadawca chce „wszystko naprawić”. Kim jest autor i dlaczego za każdym razem jest o krok przed policją?

Wszystkie mroczne tajemnice zmierzają do zaskakującego finału. I jak to u Ohlsson, powieść wciąga od pierwszej strony. Czytelnik staje się detektywem. Dobra zabawa gwarantowana. Polecamy!

Kristina Ohlsson, Ostatnia sprawa Fredriki Bergman, Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o