Od maja Domem Kultury LSM dowodzi Emilia Lipińska, animator kultury i pedagog. Mieszkańcy liczą na to, że kultowa instytucja kultury zyska nowe życie. W najbliższych miesiącach planowane są wydarzenia skierowane do najmłodszych, ale z aktywnym udziałem starszych odbiorców kultury. – Chcemy wspominać przeszłość, ale też tworzyć nowe wspomnienia – zaznacza pani dyrektor.

Dom Kultury LSM działa już bardzo długo. Na przestrzeni lat odbywały się tu pokazy filmowe, warsztaty, występy artystyczne. Na co pani lubiła przychodzić?

– Moją przygodę z Domem Kultury LSM zaczęłam jako studentka. Uczęszczałam tutaj m.in. na zajęcia Teatru Wizji i Ruchu śp. Jerzego Leszczyńskiego. Przyznam szczerze, że bardzo dobrze wspominam ten czas. Wiele zbudowanych w tamtym okresie relacji i znajomości przetrwało do dziś. Odkąd przyjechałam do Lublina, bo pochodzę z Chełma, Dom Kultury LSM był mi bliski. Jeszcze za czasów, gdy p.o. dyrektora była pani Anna Wójcik-Miroń, jako studentka kierunku Animator i menedżer kultury, prowadziłam zajęcia dla dzieci w ramach praktyk. Odkąd pamiętam odbywało się tutaj dużo różnych wydarzeń. Ponieważ zgrało się to u mnie z początkami macierzyństwa, to w tamtym okresie głównie koncentrowałam się na działaniach dla dzieci. Pamiętam, że mój syn jak miał 5 lat występował na deskach DK LSM razem z zespołem z Młodzieżowego Domu Kultury „Pod Akacją”. Bardzo sobie cenię tamten okres, bo były to początki mojej przyjaźni z tym miejscem i z osiedlami LSM. M.in. właśnie dzięki moim doświadczeniom związanym z zabawami z dziećmi na osiedlowych placach zabaw zdecydowałam się na utworzenie Fundacji Dwa Ognie, z którą do dziś wielokrotnie już organizowałam zabawy, warsztaty, a nawet festyny na LSM. Jednym z pierwszych wydarzeń, w które się zaangażowaliśmy było wspólnych ubieranie choinki na osiedlu Mickiewicza.

Co wspomina pani najlepiej?

– Przyznam szczerze, że ludzi. Uważam, że każdy budynek to po prostu bryła i miejsce, a instytucję tworzą ludzie. Odkąd pamiętam, zawsze czuć było wielką sympatię, życzliwość i zaangażowanie pracowników DK LSM. Cieszę się, że udało mi się dołączyć do tego zespołu.

Obecnie stoi pani na czele Domu Kultury LSM. Jak ważnym miejscem dla mieszkańców Lublina jest to miejsce?

– W mojej subiektywnej ocenie, ludzie są bardzo przywiązani do LSM i naszego lokalnego dziedzictwa kulturowego. Dom Kultury LSM powstał z oddolnej inicjatywy i potrzeb mieszkańców w zakresie działalności społeczno-kulturalnej. Choć w ostatnich latach działalność instytucji nie była tak mocno promowana, to wiele wydarzeń cieszyło się dużym zainteresowaniem. Obecnie dociera do mnie wiele sygnałów, by wzbogacić ofertę w zakresie działań skierowanych do dzieci i młodzieży. Moją rolą jest stworzyć taką ofertę, by odpowiadała potrzebom i oczekiwaniom mieszkańcom LSM.

Mieszkańcy nie mogą się już doczekać nowości?

– Wiele osób już w pierwszych dniach mojej obecności w instytucji zadawało mi pytania o to jakie zajęcia będą i jakie planuję wprowadzić zmiany. Prawdą jest, że do wiele z realizowanych tu w ostatnich latach wydarzeń, było skierowanych głównie do starszych odbiorców. To były m.in. spotkania poetyckie, wystawy, koncerty operetkowe. Tymczasem otrzymuję dużo sygnałów, by realizować coraz więcej wydarzeń dla dzieci. Z racji tego, że jestem z wykształcenia, jak i zamiłowania pedagogiem i animatorem, to te prośby spełnię z przyjemnością i dołożę wszelkich starań, by przygotować atrakcyjną ofertę dla najmłodszych. Pracujemy obecnie nad programem, więc na ten moment nie mogę jeszcze zdradzić żadnych szczegółów.

Organizowała pani Objazdowe Zabawy Podwórkowe. Czy planuje pani zorganizować podobne działania w przestrzeniach Domu Kultury?

– Tak. To jest właśnie jedno z nowych założeń, by Dom Kultury częściej wychodził ze swoją działalnością poza swoje mury. Uruchomiliśmy już „Wielopokoleniowy Quest”, który ma formę gry miejskiej przypominającej podchody, aby zachęcić do odkrywania i podjęcia próby nowego spojrzenia na tereny LSM. Przygotowaliśmy specjalne zagadki, które częściowo mają za zadanie zweryfikować to, na ile znamy wszystkie siedem osiedli. Uczestnicy zabawy powinni się wykazać nie tylko znajomością nazwy osiedli, ale także umieć się zorientować, gdzie należy iść, by odnaleźć miejsce wskazane w zagadce. To jedna z naszych pierwszych propozycji po pandemii, która docelowo dedykowana była Międzynarodowemu Dniu Dziecka, ale kartę zadań można pobrać w każdej chwili ze strony www.domkulturylsm.pl i przyłączyć się do zabawy.

Jaki jest cel?

– Ideą jest zachęcić dzieci i rodziców, którzy w związku z pandemią spędzali większość czasu na nauce zdalnej, do wyjścia na dwór i spędzania jak największej ilości czasu na świeżym powietrzu, wśród zieleni, z której LSM jest przecież znany i ceniony. Z kolei w okresie wakacyjnym, w ramach Akcji Lato, planujemy zorganizować na każdym z osiedli wydarzenia animacyjne. Zapraszam chętnych, np. pracowanie plastyczne, grupy formalne i nieformalne, jak i indywidualnych animatorów czy artystów, by się przyłączyć do tej akcji. Wierzę, że wspólnie jesteśmy w stanie stworzyć ciekawą ofertę, nie tylko umilającą dzieciom i młodzieży czas, ale zachęcającą do czynnej aktywności na świeżym powietrzu.

Pandemia pozwala na organizację niektórych wydarzeń w reżimie sanitarnym. Na co będziemy mogli przyjść do Domu Kultury LSM w najbliższym czasie?

– Jeśli chodzi o działania wewnątrz Domu Kultury to musimy się jeszcze uzbroić w cierpliwość. Obecnie trwają prace porządkowe i remontowe. W tej chwili odkrywamy na nowo wnętrze Domu Kultury LSM. Nadajemy nowy wymiar temu co było tu dotychczas, wprowadzamy więcej świeżości i odzyskujemy przestrzeń. Jesteśmy również na etapie katalogowania zbiorów, gdyż nasza instytucja dysponuje bogatą kolekcją różnych wartościowych prac, takich jak obrazy czy rzeźby. Część z nich zostanie wyeksponowana w ramach stałej ekspozycji, inne będziemy prezentować przy okazji różnych wydarzeń.

Co w przyszłości zmieni się w Domu Kultury, jakie ma pani plany na dalszy rozwój?

– Przede wszystkim chcę podkreślić walor historyczny i tradycje Domu Kultury LSM oraz osób, które na przestrzeni lat go tworzyły, bo to jest dusza tego miejsca. Potrzebne jest jednak nowe, świeże spojrzenie. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom, planuję m.in. dostosować ofertę do potrzeb i oczekiwań mieszkańców LSM, uwspółcześnić stronę internetową, jak również uruchomić komunikację za pośrednictwem mediów społecznościowych. Chciałabym pielęgnować pamięć i wspomnienia, jak również stworzyć kontekst i stosowne warunki do tworzenia nowych. Dołożę wszelkich starań, by stopniowo zwiększać dostępność do budynku dla osób o szczególnych potrzebach. Dokonamy takich zmian, żeby było i przyjemnie i bezpiecznie, to dla nas priorytet. W kontekście programowym, przygotowujemy się natomiast do otwarcia sezonu od września 2021. Zapraszamy serdecznie do odwiedzania naszej strony, na której będziemy informować o podejmowanych przez nas działaniach.

Fot. Dominika Polonis

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Most Voted
Newest Oldest
Inline Feedbacks
View all comments
Piotr
Piotr
2 miesięcy temu

To jest jakaś porażka z wyborem tej pani naprowadzenie tej placówki.Wiadomo że lubi skłócać ludzi.Zenada.