Fot. Karol Pietrzyk

Sobotnie Lubelskie Spotkanie przy Kominku przyciągnęło graczy z całego miasta. Podczas wydarzenia rozegranych zostało kilka pojedynków oraz wspólna walka wszystkich uczestników z bossem Królem Liszem.

– Im częściej się spotykamy, tym większą radość potrafimy czerpać nie tylko z wygrywania ze sobą i zdobywania nagród, ale z samych spotkań. Hearthstone jako gra karciana jest bardzo różnorodna pod względem trybów, eventów oraz bójek, które zmieniają się co tydzień, dlatego za każdym razem rozgrywka jest nieco inna – opowiada organizator wydarzenia Marcin Stefańczyk.

Zainteresowanie lubelskich graczy nie maleje. Gaming nie jest już przeznaczony wyłącznie dla męskiej części uczestników. Coraz częściej przyciąga również dziewczyny, które już nie tylko dopingują swoich znajomych, ale same siadają przed komputerem i zagłębiają się w świat wirtualnych rozgrywek.

Zaczęłam grać, bo przyszłam tu z moimi przyjaciółmi. Po obejrzeniu kilku rozgrywek, gra całkowicie mnie wciągnęła i teraz nie opuszczam żadnego spotkania – mówi Kasia, która gra w Hearthstone od kilku miesięcy.

Organizatorzy Lubelskich Spotkań przy Kominku nie zwalniają tempa. W najbliższym czasie w Klubie Silence będą miały miejsce dwa kolejne wydarzenia – 26 maja i 30 czerwca.

– W przyszłym tygodniu odbędzie się ważny etap w rozgrywkach e-sportowych. Jest to duża szansa na dostanie się do profesjonalnej ligi gamingowej, dlatego spodziewamy się zwiększonej frekwencji. Wygrana turnieju gwarantuje awans do ogólnopolskich rozgrywek Tavern Hero – mówi Marcin Stefańczyk.

Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Most Voted
Newest Oldest
Inline Feedbacks
View all comments
Uni
Uni
2 lat temu

Na pewno wpadnę na najbliższe spotkanie

hasprim
hasprim
2 lat temu

Świetna inicjatywa miło że coś się ciekawego dzieje w Lublinie 🙂

Vasily
Vasily
2 lat temu

Mają legendarną kartę do zdjęć, ja też taką chce! 😀
Wie ktoś kiedy następne spotkanie?

Kretes
Kretes
2 lat temu

Spotkania dla każdego gracza HS oraz osób związanych z grami i nie tylko ^^
serdecznie polecam spędzić miło sobotę – M.Stefańczyk, dla mnie to pozycja obowiązkowa!