Thor. Ragnarok. Komedia z boskim żartem (recenzja)

0
146

Thor – syn Odyna, wielki wojownik i Bóg Asgardu – krainy w odległej galaktyce. Ragnarok to kolejna z serii Marvela część o bohaterskich wyczynach boskiego Thora. Tym razem miejscem, które będzie musiał ratować nie jest Ziemia, ale jego rodzima planeta.

Fabuła kręci się wokół zapomnianej bogini śmierci Hery, siostry Thora i Lokiego, która przybywa do Asgardu, żeby zawładnąć nim i przywrócić mu dawny nieład. Odsłania ona nam dawne oblicze Odyna, z którym przemierzała sąsiednie planety grabiąc je i przywłaszczając. Przy okazji doprowadzi to do zniszczenia Asgardu.

Bogowie próbują walczyć, lecz na próżno. Pierworodna Odyna posiada moc, z którą nie radzi sobie nawet magiczny Mionir – młot, którego godny jest tylko Thor. Żeby tego było mało, w jednej z toczonych przez nich walk dochodzi do otwarcia tunelu czasoprzestrzennego, który zsyła braci w miejsce, które wydaje się być śmietniskiem, gdzie trafia wszystko, co wypadło z tunelu w niewłaściwym miejscu.

Tam do akcji filmu wkracza zielony Avenger, Hulk. Jak to bywa w filmach opartych na komiksach Marvela: od czasów pierwszych Avengersów wszystkie filmy łączą się ze sobą epizodami z bohaterami z innych części lub wspomnieniami o wydarzeniach z innego filmu. Thor bardzo się namęczy, żeby wydobić z Hulka Bruce Bannera, aby mogli wydostać się z tej planety i pokrzyżować siostrze nikczemne plany.

Nie musicie się jednak martwić, że nie zrozumiecie fabuły. Wszystkie marvelowskie akcenty sprytnie wplatane są w film i zawarta w nim akcja, efekty i dowcipy na pewno was zadowolą. Wszystko co przeżyje w filmie Thor, pozwoli mu odnaleźć odpowiedź na pytanie: Bogiem czego tak naprawdę jest.

Mimo, że fabuła filmu odnosi się do nordyckiej legendy o zagładzie świata bogów i ludzi, nie zabraknie w nim banalnych żartów i przypisywania bohaterom bardzo charakterystycznych ludzkich  cech: narcyzmu, strachliwości czy rozkapryszenia.

PRZEGLĄD RECENZJI
Muzyka
7.5
Zdjęcia/efekty specjalne
9
Fabuła
9
Gra aktorska
8
Poprzedni artykułSpider-man. Homecoming (recenzja)
Następny artykułVolta – królewski przekręt (recenzja)
Aleksandra Szyszko
Lubi wiedzieć, lubi mówić – bez ograniczeń. Dusza artystki, której nie da się zatrzymać. Kocha taniec. W wolnych chwilach ogląda filmy akcji, a siłownia to jej drugi dom. Cieszy ją każdy słoneczny dzień. Jej ulubionym zajęciem jest przeglądanie najświeższych newsów na leżaku w ogrodzie.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o