Cukrzyca, kamienie nerkowe czy stan zapalny organizmu – to dolegliwości, które dotykają nie tylko ludzi. Wszystkie je wykryć można dzięki podstawowym badaniom, a im wcześniej zdecydujemy się na ich wykonanie, tym większa szansa na złagodzenie przebiegu choroby u naszego psa i kota.

Badania u zwierząt nie różnią się od tych wykonywanych u ludzi. Podobnie jak my, pies, kot czy inne zwierzaki mają wykonywane badania krwi, RTG, EKG, USG, a także rezonans magnetyczny. Dzięki nim wykrywanych jest wiele chorób, których symptomy nie zawsze są dostrzegane gołym okiem. Wiemy też doskonale, że zwierzę nie powie nam o tym, że coś go boli, a dawane przez niego sygnały zdarza nam się zignorować. Niektóre badania warto wykonywać profilaktycznie raz-dwa razy do roku, jak morfologię, inne dobrze jest powtarzać, jeśli zdajemy sobie sprawę, że nasz pupil ma tendencje czy uwarunkowania genetyczne do zapadania na niektóre dolegliwości.

Badanie palpacyjne

Kiedy przychodzimy do lekarza, ten sprawdza stan naszego gardła, ogląda oczy, uszy, osłuchuje. Nie inaczej jest w gabinecie weterynaryjnym. Zanim lekarz przystąpi do wykonania szczepienia, zabiegu czy pobrania próbek do badań, np. krwi, wykonuje tzw. badanie palpacyjne (dotykowe) połączone z osłuchiwaniem. Jeśli u zwierzaka pojawiły się niepokojące objawy kaszlu, pies kuleje albo nie pozwala dotknąć brzucha, weterynarz postawi wstępną diagnozę już podczas dotykania lub osłuchiwania. To najważniejsze badanie, które pozwala na ustalenie podstawowych informacji, wykrycie zmian oraz monitorowanie skuteczności leczenia.

– Nazywamy to badaniem „od czubka nosa po sam ogon”. Na początku sprawdzamy spojówki, czy wszystko jest w porządku, czy nie ma wypływu. Następnie badamy stan jamy ustnej na obecność kamienia, stanów zapalnych, wad zgryzu. Dalej przesuwamy się do krtani i tchawicy, upewniamy się, że nie ma kaszlu. Ważne jest określenie stopnia odwodnienia, poprzez naciskanie dziąseł. Podczas osłuchiwania badamy serce, oskrzela, omacujemy też jamę brzuszną, by przekonać się czy zachowana jest prawidłowa perystaltyka jelit i czy nasz pacjent nie cierpi na zaparcia. U suk i kotek wykonujemy też badanie sromu, u psów i kotów jąder. Nie pomijamy także mierzenia temperatury oraz ważenia – opowiada doktor Katarzyna Mielko, lubelski weterynarz.

Badania krwi

Podstawowymi badaniami, które lekarzowi weterynarii zdradzą całe mnóstwo informacji o naszym pupilu, jest morfologia i biochemia. Polegają one, tak jak u człowieka, na pobraniu krwi i poddaniu jej próbek drobiazgowym analizom laboratoryjnym. Morfologia mówi m.in. o czerwonych i białych krwinkach, biochemia pokazuje obraz działania wszystkich narządów.

Badania krwi wykonać należy przed każdym planowanym zabiegiem – pokażą one lekarzowi prowadzącemu czy w organizmie naszego zwierzaka nie dzieje się nic, co miałoby negatywny wpływ nie tylko na proces aplikowania narkozy, ale też na sam zabieg. – Przy okazji morfologii i biochemii przedzabiegowej, dobrze jest wykonać także badanie czynników krzepnięcia krwi – dodaje lek. wet. Katarzyna Mielko z gabinetu weterynaryjnego „Łapolubni” w Lublinie.

Ci nieco gorliwsi właściciele z pewnością starają się wykonywać badania krwi u swoich podopiecznych nawet kilka razy w roku. Nie jest to żadna przesada, choć weterynarze zalecają, by – w zależności od wieku i tendencji czworonoga – badań krew raz lub dwa razy do roku.

– Morfologię profilaktyczną możemy wykonywać u zwierzęcia w każdym wieku. Jednak u psów i kotów seniorów, szczególnie tych, które skończyły 8 lat, badanie jest naszą powinnością. W zależności od gatunku powinniśmy też dobierać odpowiednie badania biochemiczne – u kotów na pewno przydadzą się te kontrolujące pracę nerek, wątroby i tarczycy. U psów sprawdzenie tarczycy także jest bardzo ważne – wyjaśnia doktor Mielko.

U typowego seniora w wieku 10-12 lat, morfologię należy wykonywać średnio co pół roku. U psów i kotów młodszych, wszystko zależy od obciążeń genetycznych oraz przebytych chorób, ale warto przebadać takiego zwierzaka przynajmniej raz do roku.

Cena morfologii to koszt od 20 zł, natomiast biochemii – ok. 12-16 zł za parametr.

Badanie moczu i kału

– Badacze moczu pomoże wykryć schorzenia takie jak zapalenie pęcherza, obecność kamieni nerkowych, bakterii, a także cukrzycę. Dzięki badaniu moczu sprawdzić możemy funkcjonowanie nerek – wyjaśnia lek. wet. Katarzyna Mielko.

Analiza moczu jest jednym z najważniejszych badań, które mówi o działaniu całego organizmu zwierzęcia. Z pewnością przyczynkiem do analizy powinien być krwiomocz, wielomocz, niewłaściwe oddawanie moczu, nadmierne pragnienie, ale regularne sprawdzanie żadnemu zwierzakowi jeszcze nie zaszkodziło, dlatego można pomyśleć o częstszym badaniu, które nie nadwyręży domowego budżetu.

Drugim badaniem, które wiele powie o naszym czworonogu, choć także wiąże się z dostarczaniem próbek przez właściciela (w przypadku analizy moczu istnieje jeszcze możliwość zacewnikowania zwierzęcia w gabinecie, choć jest to zabieg dość ryzykowny), jest badanie kału.

Wykrycie patogennych składników kału ma kluczowe znaczenie w ustaleniu adekwatnej terapii, a przyczyn, z których lekarz poleci badanie może być wiele, np. podejrzenie chorób wątroby, stany chorobowe trzustki, alergie, pasożyty. Kał kotów powinien być dodatkowo badany pod kątem obecności pierwotniaka Toxoplazma gondii. Dzięki analizie lekarz oceni czy zwierzę znajduje się w aktywnej formie choroby (faza jalitowa) i wydala oocysty, które są niebezpieczne dla człowieka i innych zwierząt.

Ceny analizy moczu zaczynają się od 30 zł, podobnie jak badanie kału.

Badania specjalistyczne

W diagnozowaniu zwierząt domowych, jak i hodowlanych, stosuje się także całą gamę badań specjalistycznych: ultrasonografię, rentgen, tomografię komputerową czy rezonans magnetyczny. I choć są to badania niezwykle skuteczne, cena ich wykonania może być dla niektórych zaporowa.

RTG umożliwia zobrazowanie tkanek, narządów, kości i ciał obcych takich – połkniętych przedmiotów, kamieni w pęcherzu moczowym czy śrut. Podobnie jak u ludzi, zdjęcie RTG ukaże złamania, zwichnięcia i inne uszkodzenia ciała. Badanie ultrasonograficzne to z kolei nieinwazyjna metoda obrazowania, która umożliwia ocenę narządów wewnętrznych, bez konieczności otwierania jamy brzusznej.

Tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny są niczym ulepszone badanie USG. Pozwalają na uzyskanie obrazów precyzyjnie odzwierciedlających stan faktyczny tkanek i narządów.

– To, co powinno zaniepokoić nas w zachowaniu naszego zwierzaka to np. chwiejny chód, czy zaburzenia równowagi, które wskazują na schorzenia o charakterze neurologicznym. Jeśli zaistnieje potrzeba dookreślenia, co tak naprawdę dolega pacjentowi, ponieważ wszystkie inne badania na to nie pozwoliły, kierujemy właścicieli na badanie rezonansem magnetycznym bądź tomografem komputerowym – wyjaśnia dr Mielko. – Natomiast USG jest badaniem, które wykonamy niemal w każdym gabinecie weterynaryjnym. USG rozstrzygnie czy nasz czworonóg jest w ciąży czy nie, choć nie określi liczby płodów (to pomoże stwierdzić RTG). Na USG odsyłamy także w sytuacjach odchyleń w parametrach krwi, jeśli pies czy kot połknie ciało obce, w podejrzeniach zapalenia pęcherza, wodobrzusza czy wodopiersia – kończy dr Mielko.

Ceny badań: RTG – 50-150 zł, USG – 70- 150 zł, REZONANS i TOMOGRAFIA – koszty zbliżone do badań u ludzi.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o